wtorek, 8 września 2015

Jogurtowa tapioka.


 Jogurtowa tapioka; ze śliwkami 

Definitywnie zaczynam sezon koc-kapcie-gorąca herbata, że niby teoretycznie jeszcze lato? Chyba w Afryce


12 komentarzy:

  1. Zgadzam się - do czego to dochodzi, że nawet nie ma połowy września, a ja nakładam bluzę i kurtkę. Zawsze chciałam spróbować tapioki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. na początku myślałam, ze to brzoskwinie!

    OdpowiedzUsuń
  3. O tak... U mnie zaczyna się sezon - wstajesz - zakładasz szlafrok, wracasz do domu - zakładasz szlafrok. Ale taki mamy klimat, hahaha. Albo upały po 40 stopni albo 10 stopni pod koniec lata. xD

    OdpowiedzUsuń
  4. Jedziemy do Afryki? :D Chodź, uciekniemy przed jesienia i zimą :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Też zaczęłam ten sezon :D
    Tapioka genialnie podana! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. haha, "chyba w Afryce" :D rozbawiłaś mnie tym niesamowicie, ale uważaj, bo prognozują że od przyszłego tygodnia wrzesień ma być znów upalny.. :b
    dawno tapioki nie jadłam.. zostało coś na ząb dla zapominalskich? ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tapioka ? yy kiedy ja ją jadłam ? BARDZO dawno i dzisiejszym śniadaniem zmobilizowałaś mnie do jej zakupienia :D
    Sezon dla zmarluchów ( również się do nich zaliczam niestety ) chyba trzeba uważać za rozpoczęty niestety ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. może jeszcze wróci do nas :(
    ale kremowo wygląda <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Spokojnie, końcówka września ma nas jeszcze rozpieścić temperaturami ;)
    Że też nigdy tapioki nie próbowałam.. ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. To już nie lato, potwierdzam... ciepłe miseczki mode on! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę w końcu dorwać tapiokę! Ciekawi mnie jej ''strzelanie'' :D

    OdpowiedzUsuń