Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cukinia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cukinia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 lutego 2016

na wszystko jest sposób.

Cukiniowe placki karobowe z mąki gryczanej
smażone z jabłkiem, z miodem  

kochana mama zrobiła mi niespodziankę i kupiła cukinię <. 3
karob już dawno tkwił u mnie w szafce, ale prawdę powiedziawszy nie podbił mojego serca, do chwili gdy ostatnio odkryłam, że w takich plackach mi smakuje :D 

zapowiada się cudowny dzień :3 < 3

wtorek, 15 września 2015

Gofrowa prostota na środek tygodnia.

 
Cukiniowe gofry z syropem klonowym, masłem i tymiankiem 

Proste, już chyba klasyczne, bo cukiniowe, ze zwykłym masłem, ze słodkim akcentem, coś prostego, a tak dobrego

W małych czynach uświadamiam sobie jak bardzo się zmieniłam.. i chyba nawet na plus :)



niedziela, 13 września 2015

W poniedziałek też się da.

Cukiniowe gryczane placki;
z ricottą, figami i miodem 

Nic mi się ostatnio nie chce. Wolne dni, jeszcze mnie bardziej rozleniwiają, bo zamiast się uczyć wyszukuję milion innych ciekawszych rzeczy, znów piekę i znów siedzę z bliskimi, w tygodniu pomimo zalatania, to to sprawia, że mam jakiś harmonogram, bo wiem, że muszę. I jakoś znów muszę się przełamać do tej nauki, bo dość opornie po tak długim czasie mi to idzie. Obiecuje sobie poprawę, nie od jutra, a od dziś. :)
Miłego dnia.. tygodnia! :)

Jeszcze kilka dni < 3

czwartek, 3 września 2015

Nie na ten poranek.


Cukiniowo-kokosowe placki* z daktylami i jagodami goji, 
ze śliwkami i posypane wiórkami 
*z mąki kokosowej, mleczka kokosowego


Eksperymenty z mąki kokosowej są zdecydowanie na jakiś wolny poranek, ale mimo wszystko jakoś wyszło, pomimo, że już się zastanawiałam nad jakimś ratunkowym śniadaniem, gdy one były na patelni, ale jakoś się poprzewracały, jakoś wyrosły i w sumie bardzo dobrze smakowały, może tylko jakoś nie wyglądały do końca ^^


Intensywny dzień przede mną, w sumie to weekend, bo praca, bo osiemnastka, bo praca, ale kiedy? Jak nie teraz dopóki młodzi jesteśmy. Dzisiaj, szkoła, kręgle, praca, dom, jak się doczłapie, to będzie dobrze, w razie czego szukajcie mnie gdzieś w Warszawie, bo mogę paść i już nie wstać xd 

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Cukiniowy muffin; na słodkie śniadanie.

 
Cukiniowa muffina;
z daktylami, jagodami goji, czekoladą białą oraz wiórkami;
kawa z mlekiem, jeżyny 


Lubię moją rodzinę, lubię wyjazdy z nią. Czasami lubię z nią tak nic nie robić, będąc jedynie z nią, gdzieś gdzie nie ma zasięgu, gdzie jeżdżenie stało się naszą małą "tradycją" coroczną, nawet na ten weekend. Lubię słuchać jak ciocia cieszy się jak wujek próbuje znaleźć zasięg, jak dzieci po mnie skaczą, że mogę z nimi przegadać całą noc.  


Czasami ludzie ...., czasami brak Ci słów, czasami zastanawiasz się co jest nie tak z tym światem, czasami nie wiadomo co powiedzieć, czasami po prostu ciężko mi wierzyć... w takich sytuacjach naprawdę doceniam to co mam ja, i dziękuje.. komuś, za to jak wygląda moje życie, bo mam dużo.


Przepis:
ok.55g mąki pełnoziarnistej ( jaką 1/5 tego dodać pszennej)
kawałek cukini (ok.100g)
jajko
łyżka rozpuszczonego olejku kokosowego 
szczypta sody oczyszczonej 
1/2 proszku do pieczenia
coś do posłodzenia

jagody goji 
daktyle
biała czekolada
wiórki kokosowe 


Cukinię ścieramy na drobnych oczkach, lekko solimy, pozostawiamy na chwilę po czym odciskamy nadmiar wody(nie wylewamy). Do drugiej miseczki przesiewamy mąkę, dodajemy jajko, proszek do pieczenia i startą cukinię. Miksujemy, w razie konieczności dolewamy odciśniętej wody po cukinii do odpowiedniej konsystencji. Dodajemy pokrojone dodatki, (+ można z łyżkę wiórków kokosowych do środka). Przekładamy do foremki, posypujemy wiórkami. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180-200stopni przez ok. 35min.

piątek, 14 sierpnia 2015

Genialny dżem & Relacja Kraków.

Cukiniowy omlet owsiany; z malinami oraz
truskawkowym dżemem z wanilią i białą czekoladą

Nie mogłam się powstrzymać, by dłużej czekać z otworzeniem tego słoiczka.

Przepis:

40g płatków owsianych + ok.60ml wrzątku
20g mąki razowej
jajko
ok.100g cukinii startej na drobnych oczkach 
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta sody oczyszczonej
cynamon
coś do posłodzenia


Płatki zalewam wrzątkiem, odrobinę solę. Odstawiam, pod przykryciem. (można zrobić to wieczorem i wstawić do lodówki).
Rano startą cukinię solę i odciskam z wody(nie wylewam jej), płatki, mąkę jajko, startą cukinię i inne dokładnie ze sobą mieszam. Ew. dolewam wody z cukinii do konsystencji.  Smażyłam na rozgrzanej patelni przetartej masłem, z jednej strony pod przykryciem na małym ogniu, z drugiej bez przykrycia na większym ogniu





A teraz przygotujcie się psychicznie i nerwowo na dość długiego posta, mam nadzieję, że jakoś dotrwacie do końca ;) 

Kraków powitał nas upałem i (bardzo) dużą ilością słońca, żeby nie powiedzieć, że za dużą. Tak bardzo różny od Warszawy, bardziej turystyczny, że tak powiem, przynajmniej tak mi się wydaje, zewsząd zagraniczne wycieczki, obce języki otaczające nas na równi z ojczystym, ludzie zachęcający, na wycieczki, do muzeum, do restauracji. Jednak urzekł mnie swoim spokojem, bo mimo wszystko tak go odczuwam, mniej pośpiechu do którego przywykłam, dziwnymi światłami, na które potrafiło się czekać kilka minut, by zielone ledwo starczyło do przejścia na drugą stronę. Urzekł mnie miętowym rowerem z kwiatami i mostem z kłódkami, niczym ten w Paryżu. 

 Kameleon też mnie zauroczył.. 

A co od strony kulinarnej? Bo bez niej nie mogłoby się obyć. 
Po pierwsze lody, bo bez nich wyjazd nie jest wyjazdem. 

Z sercem na dłoni mogę polecić lodziarnię na staromostowej, zwanej Lody Si Gela, mimo, że spodziewałam się większego wyboru smaków, to i tak spacer tam(wcale nie taki krótki) opłacił się, bo te które były zdecydowanie zadowoliły nasze podniebienia i to jak, 
u mnie: lawendowe/biała czekolada i marchewkowe 
u D: truskawkowe z ananasem i... coś jeszcze xd potem jeszcze poleciał po mandarynkowe ^^


Były też gdzieś indziej w środku miasta, też całkiem dobre
u mnie: liczi z cytryną, cynamonowe z imbirem
u D: melonowe i borówkowe < 3 

A jeżeli o słodkościach już mowa.... 
 Kiedyś zaczęłam zachwycać się tą cukiernią podczas poszukiwań fajnych miejsc w Krakowie, jednak natłok wszystkiego sprawił, że jakoś o niej zapomniałam.. jednak kochany D pamiętał i doprowadził nas do tego miejsca, podobno mój uśmiech na widok tej muffinki na szyldzie był duży, a o czym mowa? Cupcake Corner Bakery, dobra może cena 7zł za muffinę do nas nie przemawia, ale czasami warto zaszaleć hmm? Ale ten smak.. po długich (serio długich) rozmyślaniach zdecydowaliśmy się na orzechowego cupcake'a, jedząc go człowiek przeżywa w buzi czystą rozkosz, wilgotny muffin, krem smakujący masłem orzechowym i do tego wszystkiego jeszcze rozpływająca się czekoladka(dobra to winna temperatury, ale wyszło idealnie) Mówię wam warto tam zajść ;)


Skusiłam się również na zakup makaronika madagaskar oraz białej czekolady z ciasteczkami korzennymi 

 No, ale nie samym słodkim człowiek żyje... 
 Zajrzeliśmy do miejsca serwującego burgery wielkości dłoni ( serio rozmiar pokaźny ^^) zwanego Moaburger,  D wybrał burgera z kurczakiem, warzywami i chyba sosem słodko-kwaśnym, ja natomiast wybrałam wersję bez mięsa z kotletem(ami z bobu), humusem, pieczoną papryką i innymi warzywami. Jak wrażenia? Pyszne, serio, jeden z lepszych wegetariańskich burgerów jaki jadłam. Idealnie wszystko się komponowało, jedyne co bym zmieniła, to bardziej chrupiąca bułka, zdecydowanie tam zajrzyjcie jeżeli będziecie w Krakowie! A ja czekam, aż otworzą się w Warszawie ^^


 A na dodanie siły podczas spaceru, polecam smoothie w Krakowska 10 cafe, robione na miejscu, z samodzielnie dobranej kompozycji. 


 Nie zabrakło również sławnego Momo, i Masala Dosa z sosem orzechowym na deser skusiliśmy się na wegańskie ciasto marchewkowo-czekoladowe, koniecznie zajrzyjcie :) Coś nowego w smaku, pyszne ciasto i bardzo miła obsługa ;) 

A ostatniego dnia.. 
 .. trafiliśmy na Festiwal Pierogów, bardzo fajne wydarzenie, oferujące przeogromny wybór smaków, od zwykłych gotowanych, przez pieczone i smażone, z najróżniejszymi farszami 
D próbował czekoladowego z borówkami i twarogiem oraz z jagnięciną i sosem czosnkowym, ten smakował mistrzowsko i aż, żałuję, że nie wzięliśmy takich więcej na drogę :D
a na wynos podało na pomidorowego (farsz z ziemniaków, kolendry, suszonych pomidorów o ile dobrze pamiętam), dyniowego (kasza bulgur, pestki dyni...i nie pamiętam) oraz ze śliwką i różą 


 Niestety nie udało nam się spróbować hummusa w Hummus Amamamusi, bo właściele wyjechali akurat na te trzy dni, kiedy tam byliśmy, czego bardzo żałuję, no, ale mam nadzieję, że kiedyś jeszcze będzie mi dane spróbować tego sławnego hummusa :) 


Dobra jeżeli dotrwaliście do końca tego postu, to jestem z was niesamowicie dumna, bo wyszedł niemiłosiernie długi xd
A, na sam koniec życzę wam dziewczyny udanej zabawy nad morzem, a ja nie mogę doczekać się już Warszawy :D 

czwartek, 13 sierpnia 2015

Gofry przed, gofry po.


Cukiniowe gofry kakaowe; 
z kakaową tahini, malinami i ufo 

Maliny powoli wracają i na moje stragany, tym razem słodsze, oj długo na takie czekałam, oby były jak najdłużej < 3

Czas ucieka.. trzy dni minęły w zawrotnym tępię, ale dobrze było się oderwać choć na chwilę od codzienności, inne miejsce, tak inne od tego w którym zwykle przebywam, trochę turystycznego zamieszania, kilka pomyłek drogi (ja taki niezawodny nawigator xd)  bo bez tego wycieczki się nie liczą, nogi(w sumie to jedna) też swoje znaki mają, po "krótkich" spacerkach, ale do "wesela się zagoi" prawda? :) 
Miłego dnia 

Przepis:

55g mąki
1/2 startej na drobnej oczkach cukinii (ok.100g)
ok. 3 czubatych łyżeczek kakao (15-20g)
jajko
ew. kilka łyżek mleka do konsystencji
szczypta sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
coś do posłodzenia
szczypta soli, cynamon 

ew. czekolada

Startą cukinię solimy i pozostawiamy na chwilę. Odciskamy ją z soku(nie wylewamy). Mąkę przesiewamy dodajemy resztę składników, razem z wodą po cukinii, miksujemy, ew. dolewamy mleka do konsystencji, Ew. dodajemy do środka czekoladę. Pieczemy w dobrze nagrzanej gofrownicy przez kilka minut, lekko przetartej masłem/olejem.

A dzisiaj po za tym mam dla was jak na razie śniadaniowe propozycje na szybkie śniadanie, w minimalnych warunkach (krojenie brzoskwini łyżeczką, da się? da xd) a na resztą zdjęć zapraszam juto :)

Bananowo-kawowa muffina gryczana, z ufo i suszonym mango,
do tego kawa w termos i idealne śniadanie na drogę  


Przepis:

60g mąki gryczanej 
3/4 banana (ok.70g)
jajko 
czubata łyżeczka kawy rozpuszczalnej 
szczypta sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
coś do posłodzenia
szczypta soli, cynamon 

suszone mango 
kawałek ufo
+ coś do posypania

Banana rozgniatamy widelcem, miksujemy z jajkiem, dodajemy resztą składników. Dodajemy pokrojone dodatki. Przekładamy do dużej foremki na muffiny, najlepiej dobrze usztywnionej, lub dwóch mniejszych, bo ciasta wychodzi dość sporo i mi np, lekko wyszło xd. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180-200stopni przez ok. 30min :)



płatki owsiane(zalane wodą) z jogurtem naturalnym z ufo i borówkami 
coś na szybko, bez wymysłów, a dającego energii na cały dzień chodzenia 


płatki owsiane(zalane wodą) z jogurtem naturalnym i rozgniecionym bananem; 
brzoskwinią i resztką borówek



piątek, 7 sierpnia 2015

Brownie bez jaj.


Cukiniowe (wegańskie) brownie*;
 z czekoladą oraz ufo i borówkami 
* z mleczkiem kokosowym 

Bo i tak się da ^^
dla takiego śniadania warto nawet piekarnik uruchomić w taką pogodę ^^

Połączenie brzoskwini ufo i borówek w tym roku zawładnęło moimi kubkami smakowymi *.*

Patrzcie co wczoraj upolowałam *.*


Przepis:
60g mąki
15-20g mocnego kakaa
1/2 startej cukinii na drobnych oczkach (ok.100g)
ok.60-80ml mleczka kokosowego/ ew. pół na pół z naparem z kawy
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta sody oczyszczonej
coś do posłodzenia
cynamon

+ czekolada

Startą cukinię solimy i odciskamy z wody(nie wylewamy jej) Suche składniki przesiewamy do miseczki, łączymy z resztą składników. Przekładamy do wysmarowanego tłuszczem naczynka i pieczemy ok.35-40min w piekarniku nagrzanym do 180-200 stopni.
* czekoladę możecie dać do środka/lub posypać nią wierzch