Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beza. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 grudnia 2013

481. Z pomarańczą.

Pomarańczowe placki z prażonymi orzechami laskowymi oraz karmelizowanymi pomarańczami


W zamierzeniu miały być z migdałami, ale tak to jest jak się ma 54567856 rzeczy w szafce i pewność, że coś czego potrzebujesz tam jest po czym się okazuje, że jednak tam tego nie ma xd 

I ta radość na twarzach gdy zadzwonił ostatni dzwonek... bezcenne. To co zaczynamy 2 tygodnie wolnego? :D 


Taaaak, tylko ja potrafię wkręcić sobie palca w wiertła miksera.-,- Nie polecam. Chyba, że dawno nie obcinaliście paznokci i marzy się wam oderwanie jego połowy, no tak zapomniałam o lekko poharatanym palcu i ogólnie zbiciu, dobrze, że to tylko jeden palec...


A zaraz wybywam do koleżanek, a potem razem z mamą idę do cioci i siostry ciotecznej robić paszteciki :3 (kocham je miłością naturalną i w święta mogłabym jeść tylko je)

niedziela, 14 kwietnia 2013

250.

pieczony pełnoziarnisty "pancake" z bezą kokosową i sosem truskawkowym


Ta beza mi trochę nie wyszła, ale co tam i tak było dobre.

Ćwierć tysięczne śniadanie? To już?

Kochana mamusia kupiła mi wczoraj truskawki <3

Za tydzień testy, a jak mam powiedzieć cokolwiek z historii to w głowie mam jedno wielkie WTF? i nawet chrztu polski nie jestem pewna, co z tego, że obok leży repetytorium jak ja wolę czytać moją kochaną książkę, iść pobiegać, czy po prostu gapić się w ścianę, wszystko byle nie to.

Ten zapach w powietrzu, wy też to czujecie? Wiosna, lubię jej zapach, jest taki lekki, czysty, przywołuje życie, a zapach po deszczu jest jeszcze lepszy. 

Zero czasu, cały dzień gdzieś mi minął, zdecydowanie za szybko, za dużo rzeczy zostało jeszcze do zrobienia. 


Upiekłam wczoraj chlebek bananowy, powiem jedno wyszedł mi jeden wielki zakalec, ale chociaż dobry :P