Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mus. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 marca 2016

czwartek, 8 października 2015

Dynia jak pianka.

Dyniowy mus z ricotty; z malinami 

Jeszcze nie zima, a ja już rozmrażam maliny xd

Gotowe śniadanie, gorąca kawa, jeszcze tylko wytrzymać do tej 15 w szkole, doczłapać się do domu dwie godziny później i weekend... powiedziałabym, że odpocznę, ale znów tego nie zrobię, bywa :D 


Czasami ogarnia mnie jakaś taka bezsilność, niemoc, zawieszenie, pomimo, że wiem, że mam milion rzeczy do zrobienia, że nie na tym powinnam się skupiać, nie umiem, w głowie mam miliony myśli, znów analizuje, myślę, za dużo może, może nie potrzebnie, czasami coś się skrada gdzieś zakamarkami, czasami krzyczy, czasami czuję się jakaś taka zagubiona, czasem mam ochotę tkwić w takim stanie, potem wstaję i idę dalej, bo czasami nie warto wracać, czy nawet zerkać w tył, czasami tak jest lepiej  ;)

Przepis:

200g ricotty
150g pure z dyni hokkaido
jajko
łyżka cukru + do smaku
cynamon
ew. odrobina mleka

Ser i dynię mieszam ze sobą. Biała ubijam ze szczyptą soli na sztywną pianę. Żółtko ucieram z cukrem i dodaję delikatnie do sera. Na sam koniec dodaję ubite białka. Przekładam do naczynka/słoiczka, przekładając co jakiś czas malinami. Wstawiam na noc do lodówki.

*jeżeli masa będzie za gęsta, dolać trochę mleka przed dodaniem białka, ja tego nie zrobiłam, ale następnym razem dodam pewnie te 2-3 łyżki :)

piątek, 5 czerwca 2015

992. W egzotycznych smakach.


Biszkoptowy bananowo-kokosowy omlet*;
 z musem mango, truskawkami i  wiórkami kokosowymi 
*z mąki kokosowej , na olejku kokosowym 

Ostatnio jak robiłam sobie podobnego omleta na kolację strukturowo wyszedł lepiej, ale kompletnie nie pamiętałam dokładnych proporcji z jakich go wtedy robiłam, a co przy tej mące jest ważne, no nic może nie wyględny, ale w sumie smaku praktycznie taki sam < 3
Jak ja uwielbiam prażone wiórki kokosowe <3 p="">
Od kilku dni męczy mnie z rana jakiś uciążliwy katar, co to siedzi w moim nosie i siedzi, przez co budzę się z rana z bólem gardła/krtani, bo już oddychać nie mogę >.< Potem wszystko jest okej, ale  rano.. spać nie można :( Macie jakiś pomysł od czego to może być, albo jak z tym walczyć? 

poniedziałek, 1 czerwca 2015

989. Coś nowego, tapioka.

Kokosowa tapioka 
z musem z mango i truskawkami; 

Oh.. moje przygody z dzisiejszym śniadaniem, były cudowne. Namoczyć, nie moczyć? Dobra namoczyłam, ale rano.. co to, dziwnie smakuje i jak z tego mają się zrobić takie fajne przezroczyste kuleczki? Zrobię nową, a z tego co innego..zalałam inne, ale koniec końców ugotowałam te z nocy xd a co z tego wyszło? Zdziwiłam się, bo kuleczki stałe się jednak jak chciałam, a w smaku też bardzo(bardzo) pozytywnie ;)


Lato przyszło ^^

wtorek, 28 kwietnia 2015

955. Jogurtowy szejk owsiany.


 
jogurtowy owsiany szejk z nerkowcami;
 mus bananowy i truskawkowy

Miało być w paski, ale truskawki się zbuntowały, no cóż, bywa :P
Swoją drogą jak ten szejk owsiany fajnie zgęstniał przez noc ^^

Bo skoro wiosna, czy lato to i deszcz i burze, no cóż mam dobry humor to wybaczam xd :P 

czwartek, 12 marca 2015

910. Wiejski z garnka.

 
 
Gotowany serniczek z serka wiejskiego, z musem banan-śliwka (na dnie) 
oraz bananem i dom.sosem toffi

Na wszystko przychodzi pora ;)
Fajnie wygląda,  bo wygląda, ale weź się człowieku dostań do tego musu xd

Składniki:

200g serka wiejskiego
50g serka sernikowego
jajko
30g proszku budyniowego
1/4 szklanki mleka
coś do posłodzenia
ew.aromat waniliowy

Sery umieścić w garnuszku i dokładnie wymieszać z jajkiem. Zagotować(często mieszając). W tym czasie rozmieszać budyń z mlekiem. Wlać do zagotowanego sera, energicznie mieszając, gotować jeszcze  chwilę do zgęstnienia. Lekko ostudzić i przełożyć do słoiczka/miseczki. Schłodzić przez noc w lodówce.


Składniki, na sos:

150g cukru
200ml kremówki*
50ml wody
30g masła
szczypta soli(lub więcej)
ew. cynamon

*po schłodzeniu chyba jeszcze dolewałam więcej, bo sos dość mocno może zgęstnieć

Wszystkie składniki  umieścić w garnuszku i gotować do czasu, aż sos zbrązowieje i częściowo się zredukuje (ok.15-20min?) (robiłam to na oko) Przelać do słoiczka i schłodzić w lodówce przez kilka godzin. Sos po takim schłodzeniu gęstnieje i jeżeli chcecie możecie dolać kremówki/wody do uzyskania pożądanej konsystencji, ja to potem robiłam na oko ;)

sobota, 21 czerwca 2014

661. (Znów) Na wynos. Z ricotty.



gotowany sernik z ricotty 
z "musem" truskawkowo-rabarbarowym* i truskawkami(dużą ilością truskawek)
oraz miętą

*duszony rabarbar+rozgniecione truskawki 
(zdjęcia na szybko, bo czas gonił >.<)

Dzisiaj znów w drodze, znów do pracy, znów  9godz w polu byłam >.< 
Noo, ale sama chciałam :P 
Tak, więc trochę wygnieciona po upychaniu się w autobusie, "lekko" zakurzona od cudownego piachu i wiatru, wracam sobie o 10 wieczorem do domu, gdzie czeka na mnie książką, koc, gorąca herbata i "kawałeczek" tortu od chrzestnego (kochany "staruszek" skończył 40 lat ^.^ ) Żyć nie umierać po prostu ^.^ 


A, wczorajszy wieczór spędzony leniwie, z książką, serialem i gorącą chałką ^.^

Ps. Coś mi blogger się psuje, ucina tekst, albo zmienia w jakieś.. nie wiadomo co... -,-


środa, 5 lutego 2014

528. Kremowy, bo z kremówką.

Kremowy pudding ryżowy* z musem z kaki;
cynamonem i cukrem trzcinowym 

* z dodatkiem kremówki


Dzisiaj na spokojnie. 
Ale za to sprawdzian za sprawdzianem goni, a ja czasu w tym całym zamieszaniu znaleźć nie mogę. .

piątek, 21 grudnia 2012

136.

bananowy owsiany mus podany z bananem, kaki, suszonymi daktylami i cynamonem(potem) oraz kawałek ciasteczka gdzieś pomiędzy gotowaniem płatków, a ubieraniem się :P
 Pyszny był <3

No i w końcu wolne. Plan na resztę dnia? Kocyk, gorąca herbata, książka, jakiś serial.

Wigilia klasowa mogę powiedzieć, że bardzo udana. Prezentem jaki dostałam pod choinkę pochwalę się z wami jutro, bo nie chce mi się teraz robić zdjęcia. :P Dużo śmiechu, wygłupów, rozmów, zero tych myśli, po prostu jem, próbuje, to na co mam ochotę, podoba mi się to. Lekko zła pani od matmy, wychowawczyni krzycząca na koleżankę która wylewała wrzątek przez okno, haha, bo jej się nie chciało iść do łazienki(a myślałam, że to ja jestem leniwa :P ) Koniec świata xd i pożegnania, jasełka których w sumie przez ten koniec świata nie obejrzałam bo nie mogłam ustać ze śmiechu. Widok twarzy mojej przyjaciółki gdy rozpakowywała prezent. Bezcenny. 

Na mikołaja wylosowałam moją przyjaciółkę, ale wcale nie miałam łatwiej z kupnem prezentu. Bo kupić jej coś z czego będzie się cieszyła to po prostu cud. Brak pomysłów, na cokolwiek. Nagle pomysł, przecież ona lubi, rzeczy samodzielnie wykonane, wspominała, że lubi masło orzechowe, czekoladę lubi każdy, żurawinę dorzucam od siebie. Kupuję drewnianą szkatułkę. Krzątam się po kuchni, mieszam, kroję i formuje. I tak powstała szkatułka pełna dużych pięknie pachnących ciastek. Idę na wigilię z ręką na sercu, mam nadzieje, że jej się spodoba, a po za tym tak mi dziwnie bo każdy coś kupił, a ja jedyna zrobiłam coś od siebie. Ale, chyba się jej podobało. Przynajmniej tak wnioskuję z jej pisku, rzucenia się na mnie(na co dzień zbyt wylewna nie jest)  i chodzenia z tą szkatułką pod ręką, aby nikt jej ich nie zjadł :P 

ciasteczka z masłem orzechowym, gorzką i białą czekoladą
ciasteczka z suszoną żurawiną, białą i gorzką czekoladą

A tak po za tym musiałam jeszcze upiec ciasteczka na wigilię klasową

waniliowe kruche ciasteczka

A i jeszcze zostałam nominowana przez Martynę za co Ci bardzo dziękuje :*



,,Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę" Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."



 Moje odpowiedzi na pytania:



1. Ulubiona potrawa? Hmm, ciężko mi stwierdzić, chyba nie mam takiej lubię (prawie) wszystko :P

2. W jakiej formie najlepiej spędzasz czas? Czytam książki. Oglądam seriale i filmy. Spotykam się z przyjaciółmi. Przeglądam wasze blogi i szukam przepisów. Krzątam się po kuchni. Śpię xd

3. Ćwiczysz? Jeśli tak napisz jak często, jeśli nie dlaczego? Aktualnie nie ćwiczę, no jeśli nie liczyć, że rano i wieczorem się trochę rozciągam, gimnastykuje i robię brzuszki, ale tyle tego, że jakby nic. Od wiosny chciałabym zacząć biegać, ale z moim zapałem jest ciężko, bo szybko mi przechodzi. Gdy jest ciepło jeżdżę na rowerze, czasami na rolkach, aktualnie nie wykonuję żadnego sportu na dworze bo jest mi po prostu za zimno, no mam w planie pójść kilka(naście) razy na łyżwy :P

4. Twoje danie, z którego do dziś jesteś najbardziej dumna? Hmm, nie wiem. Moja pierwsza jajecznica i tosty, haha, nie no nie wiem. xd :P

5. Słodycz, której nigdy nie zamienisz na żadną inną? Słodycze pod każdą postacią :P

6. Ulubiona świąteczna potrawa? Mamine paszteciki z mięsem i pieczarkami oraz pierogi z grzybami i kapustą, no i oczywiście wszystkie ciasta i ciasteczka :P

7. Z jakiego prezentu najbardziej się ucieszyłaś? Rozumiem, że chodzi o prezent który już dostałam? :P Hmm, a wiem, Lalka z koniem i włosami pachnącymi kokosem <3 haha, gdyby mnie wtedy zobaczyć, to można by było pomyśleć, że jestem jakaś nienormalna, i późniejsze uzależnienie od wąchania tej lalki xd haha <3

8. Dlaczego postanowiłaś założyć bloga? Sama nie wiem, od dłuższego czasu przeglądałam takie blogi i któregoś dnia stwierdziłam, że czemu nie spróbuje sama takiego założyć, lubię tutejszą atmosferę, inspiracje, ludzi. :)

9. Uważasz, że zdrowo się odżywiasz? Zdrowiej niż w podstawówce to na pewno, staram się jeść o stałych porach, nie jem wieczorem, unikam rzeczy smażonych na głębokim tłuszczu, rzadko jadam fast-food'y ale czasami zjem, bo uważam, że wszystko jest dla ludzi. Raz zjem więcej słodkiego, raz mniej. Różnie to bywa, ale na pewno zdrowiej od niektórych moich znajomych.

10. Co chciałabyś w sobie zmienić, a z czego jesteś zadowolona najbardziej?  Zmienić? Sposób postrzegania siebie, po prostu siebie zaakceptować w całej postaci. Zadowolona? O matko, nie wiem, dziwnie tak stwierdzić coś takiego u siebie, ale nie wiem lubię w sobie to, że chcę pomagać ludziom, że jeżeli postawię sobie jakiś cel to do niego dążę. 
11. Wesołych Świąt dla Ciebie i całej rodziny :)  Bardzo dziękuje i wzajemnie :)