Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Morele. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Morele. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 sierpnia 2015

Knedle.. z kaszy.

Jaglane knedle z morelami, 
ricottą i cukrem trzcinowym


Nie będę ukrywała, że bałam się tych knedli, może dlatego się tak długo za nie zabierałam, bałam się, że wyłowię jakąś papkę.. a raczej nie dam rady jej wyłowić xd a tu proszę, bardzo ładnie dały się wyłowić i w sumie nawet kształtne wyszły, lepiej nawet niż inne "typowe" kluski, nic tylko robić kolejne :D Tylko jakoś tak na talerzu nie chciały się do końca ładnie ustawić do zdjęcia :D no i nad jednakową wielkością trzeba popracować xd

Polecacie jakieś miejsca w Krakowie warte odwiedzenia/zwiedzenia? :)
Albo, gdzieś, gdzie można dobrze zjeść, albo pójść na lody? :)


Przepis:
ok.60-70g kaszy jaglanej
1 1/2 szklanki wody
łyżka mąki ziemniaczanej (ok.20-25g)
szczypta soli, cynamon

owoce do nadziania

Kaszę uprażyć w garnku, aż zacznie typowo dla niej pachnieć. Zalać wodę, posoli, przykryć i gotować do wchłonięcia płyny. Wystudzić. Po tym czasie zmiksować i dodać mąkę, dobrze połączyć oba składniki. Odrywać kawałki(zwilżonymi lekko rękami), formować kulkę, spłaszczać, układać po środku owoc i ponownie formować kulkę. Knedle wrzucać do gotującej się posolonej wody i gotować do wypłynięcia, (3-4min tak na moje oko) 

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Orzechowe niebo.

Orzechowa tapioka*, z morelami 
*z masłem orzechowym

Niby takie banalne, niby kilka składników, a w smaku genialne *.*

A niedługo wybieram się na podobno najlepsze lody jakie w życiu jadłam, no zobaczymy co ten D wyczarował w tej kuchni :D 

sobota, 1 sierpnia 2015

Odpalam piekarnik.


Fasolowe ciasto kokosowo-bananowe*, morele
*z mleczkiem kokosowym, mąką kokosową, ubitym białkiem 


Uwielbiam fasolowe wyroby < 3
Wakacje rozpoczynam tak jak to lubię, nocnym siedzeniem, bo wtedy jakoś najlepiej mi jest i leniwym porankiem,
a po południu (znowu) w gości idę, bo wolne, bo można ^^ tym razem nie będę musiała po wszystkim sprzątać do 3 < 3 xd

środa, 29 lipca 2015

niedziela, 26 lipca 2015

Prawie zapomniana.


Jogurtowe placki ryżowe z morelą*;
 miodem i borówkami 
*z mąki ryżowej, z ubitym białkiem 

Wiecie, że dzisiaj mijają 3lata? 3 lata od kiedy tu jestem. Ostatnio będąc w pracy (wczoraj xd) coś mi po głowie chodziło, coś mąciło, bo koniec lipca bo coś było, wracam do domu, w całym tym zamieszaniu jeszcze nawet mi się udało sprawdzić i co? To jutro, no teraz to dzisiaj, kolejna rocznica. Szybko ten czas mija, nie myślałam, że tak długo tu zostanę i tak bardzo zwiążę się z tym miejscem, z waszymi blogami i wami samymi, że tylko po zdjęciu będę mogła rozpoznać, kogo to blog, że dziwnie mi będzie jak sama zniknę stąd na dłuższy czas, ale na razie nigdzie się nie wybieram, bo dobrze mi tu, bo przywiązałam się, choć obawy były i zresztą nadal są, że kto to w ogóle chce tu zaglądać? Ale jak widać, jakoś to wszystko nadal funkcjonuje i sprawia mi przyjemność, ale przede wszystkim to wam dziękuję, bo to wy po części sprawiacie, że nadal tu jestem :)

Aa, z racji tego, jakieś propozycje, zmiany? coś byście chcieli tu zobaczyć? :) 

Śniadanie proste, bo ochota na coś takie własnie była, o tej 12 po południu, bo dzisiaj znów z rodziną, leniwie, na spacer się wybieramy :D 

środa, 8 lipca 2015

Owsianka, na poranne obudzenie.

 Owsianka wymieszana z ricottą,
z morelami i syropem klonowym 

Uwierzycie, że taką zwykłą gotowaną owsiankę jadłam prawie dwa miesiące temu? :O
Ach, te pobudki przed 5 < 3

sobota, 4 lipca 2015

Gęsty szejk owsiany na ochłodę.


Szejk owsiany morela-banan-mleczko kokosowe

Dopijam szejka, pakuję sukienkę.. i milion innych rzeczy i ruszam w drogę, kierunek Siemiatycze, wesele, wracam do was w poniedziałek ^^ 
Ja nie wiem jak ja wstanę do tej pracy o 5 w poniedziałek xd

piątek, 3 lipca 2015

Orzechowy pieczony krem ...z fasoli!

Orzechowo-bananowy pieczony krem fasolowy ; 
z morelami i malinami

Uwielbiam takie leniwe poranki, orzechowy zapach rozchodzący się po domu i wiedzę, że "nic nie muszę"
no cóż mniej ich będzie o ponad połowę w tym miesiącu, ale pobudka o 5 pewnie tez ma jakiś swoje uroki xd

Swoją droga jak tylko zobaczyłam te naczynko w sklepie wiedziałam, że muszę je kupić, cudowny ma kolor ^^

Przepis:
150g białej fasoli
banan
40g masła orzechowego
białko
cynamon
coś do posłodzenia
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia

Białko ubijam ze szczyptą soli. Wszystkie pozostałe składniki ze sobą dokładnie miksuje. Delikatnie dodaję białko, przekładam do natłuszczonego naczynka. Piekę w piekarniku nagrzanym o 180-200stopni przez ok.35-40min.

czwartek, 25 czerwca 2015

Czekolada na zakończenie.

Kakaowa kaszka orkiszowa z morelami; 
surowymi pistacjami i gorzką czekoladą 

Uwielbiam polską służbę zdrowia, pozdrawiam 6 godzin w poczekalni (y) Potem w nagrodę była już dobrze znana Krowarzywa, tym razem z mamusią ^^ potem wielkie poszukiwania i jak to bywa, koniec końców skończyłam z zupełnie czymś innym w reklamówkach, no, nic, ale nie poddaje się i buty jeszcze znajdę (jedne już są nawet upatrzone) ^^

Swoją drogą.. wierzycie, że to już koniec roku? że za kilka godzin rozpoczynają się oficjalnie wakacje? jakoś za szybko mi ten rok zleciał, zdecydowanie...a matura za rogiem.. no nic o tym za dwa miesiące zacznę myśleć, teraz wakacje.. i praca, ale ja nie dam rady? xd :D 
Miłego dnia :) 

środa, 24 czerwca 2015

Powrót do starego.

Budyniowe płatki ryżowe, z morelami, czereśniami
oraz białą morwą i jagodami goji 


Pamiętacie jeszcze wszelkie budyniowe wariacje? Budyń do kaszy, budyń do płatków? 

Kierunek Warszawa, lekarz, a potem w poszukiwaniu butów dla mnie i sukienki dla mamy, coś czuję, że szybko nie wrócimy xd 
Ale, przynajmniej uzupełnię zapasy masła orzechowego :D 

Czekoladowa cukinia.

Kakaowe placki cukiniowe 
z jogurtem naturalnym i gorzką czekoladą, oraz morelami

Dziwnie się czasem życie układa, całkiem niespodziewanie, budząc się rano nie wiemy gdzie i jak zakończy się nasz dzień, czasami będzie to rutyna, a czasami coś nas zaskoczy :)

Przepis:
55g mąki pełnoziarnistej
2 łyżki kakaa(ok.15-20g)
100g cukinii startej na drobnych oczkach 
jajko
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
ok20ml mleka
szczypta cynamonu
cukier/miód do smaku
ew. aromat

Suche składniki mieszam ze sobą w miseczce. Cukinię lekko solę i czekam, aż puści trochę wody, dokładnie ją odciskam(nie wylewając tej wody!). Mieszam ze sobą wszystkie składniki, dolewając wody z cukinii do uzyskania dobrej konsystencji. Smażę na rozgrzanej patelni na małym ogniu pod przykryciem, przewracam na drugą stronę zwiększając ogień. 



Ask
Facebook 

niedziela, 21 czerwca 2015

Zycie zmienne jest...


Bananowe placki fasolowe*;
 z morelami i białą czekoladą
*z ubitym białkiem, mleczkiem kokosowym

Miał być grill ze znajomymi, nocowanie, a potem miałam sprzedawać lody w godzinach późniejszych niż ranne, życie się zmienia, lodów nie było, ale było pytanie czy chcę jechać na truskawki, szybka decyzja, to jadę.. warunek wyjazd o 6! No i był ten grill, troszku inaczej z nocowaniem.. i w ogóle ze spaniem, gdzieś o drugiej w nocy słoik sobie na drogę szykowałam, przewracając przy okazji naleśniki i przeżywałam filozoficzne myśli, czy opłaca mi się iść w ogóle spać, no nic poszłam dobre te i 3godz. bo cały dzień w rydlankach jednak swego wymaga, do domu wróciłam gdzieś po północy i nawet wtedy jeszcze nie padłam, dzień jakoś mi tak szybko zleciał, z rodzinką, i wujkiem i ciocią do których pojechaliśmy, z ciekawostek powiem wam, że ubieranie jednej łubianki wcale takie szybkie nie jest, szybciej ją na pewno zjecie ;)
Schiza dnia? Nawet jak zamknę oczy to widzę krzaczki, a mój mózg każe mi je zbierać xd

Miło było więc nie żałuję, a dzisiaj za to smażę sobie placki w nagrodę, fasolowe bo lubię z nią kombinować, były już w wersji bez ubijania to teraz przyszła pora na te z, swoją drogą robię się chyba bardziej fanką tych bardziej zbitych, o dziwo, ale takie też czasem lubię zjeść ^^
A wczoraj w drodze było to..
Kasza jaglana z brzoskwinią ufo,
 daktylami i płatkami migdałowymi 


A po południu oczekujcie na "Kilka pomysł na.." ;) 

środa, 17 czerwca 2015

Gryka w innej wersji.

Bananowe płatki gryczane; 
z morelami oraz orzechami i miodem 

Chyba już wakacje za bardzo czuje, no, ale by dzisiaj wytrzymać, a potem to już z górki :)
Szkoda tylko, że pogoda taka ponura. 
Miłego dnia :)

niedziela, 14 czerwca 2015

999. 2 w 1 & Kilka migawek z Poznania.


Nocna owsianka z nasionami chia, 
z mleczkiem kokosowym, morelami i czereśniami 

Niby niedziela, powinno być spokojnie, ale nie tym razem, dzisiaj mniej leniwy poranek i cały dzień po za domem, bo całkiem spontanicznie w tym tygodniu zostałam posiadaczką biletów na trzeci dzień Orange Warsaw Festival tak, że ruszam w drogę ze znajomymi, życzcie mi dobrej pogody i abym się nigdzie nie zgubiła xd
Tymczasem was zostawiam z małą jedzeniową relacją z wyjazdu ;) 

 W Poznaniu wraz z koleżankami w poszukiwaniu obiadu natknęłyśmy się przypadkiem na bardzo fajną knajpkę SOFA cafe&lunch serwującą głównie placki, już tylko po zerknięciu na menu wszystkie jednogłośnie stwierdziłyśmy, ZOSTAJEMY! :D 
moje: placki z batatów z sosem, gruszką i camembertem/ sosem i wędzonym łososiem

 koleżanki: placki z cukinii smażone z łososiem z sosem/ placek z kaszy gryczanej z kozim serem i sosem malinowym 
(inna miała prawie te same co ja, tylko jednego z kiełbaską chorizo ;) )

Całkiem przypadkiem, szukając innej lodziarni trafiliśmy do tej serwującej między innymi vege lody... z kaszy jaglanej! Wersja cynamonowa i orzech-chałwa, ja miałam okazję spróbować tego drugiego smaku oraz tradycyjnej krówki ;)

W planach było również muzeum rogala, gdzie po raz pierwszy spróbowałam rogala Świętomarcińskiego.. zgadnijcie co potem zrobiłam.. poleciałam i kupiłam kolejne :D

Spróbowałam również niepozornego burgera.. który smakowałam genialnie, kotlet z buraka.. ale nie przez to był taki wyjątkowy.. w środku był "wyposażony" w ser lazur, dżem figowy oraz karmelizowaną cebulką.. bałyśmy się tego połączenia, ale z czystym sercem mogę powiedzieć, że było przepyszne. 

sobota, 13 czerwca 2015

998. Ryżowe eksperymenty & Kilka pomysłów na ...


Jogurtowe kokosowe ciastko ryżowe z morelami*; 
z sosem truskawkowym 
*z mąki ryżowej, płatkami ryżowymi, mleczkiem kokosowym, wiórkami kokosowymi, z ubitym białkiem 

Mały eksperyment, trochę tego, tego i tamtego, bo nie mogłam się zdecydować. A wyszło coś obłędnego < 3
Kochana mamusia kupiła morele i czereśnie < 3

Przepis:
35g mąki ryżowej
15 mąki pszennej
20g płatków ryzowych
1/4 szklanki mleczka kokosowego(50-60ml)
ok.70g jogurtu naturalnego
jajko (białko + żółtko)
coś do posłodzenia
szczypta sody oczyszczonej
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia

morele
wiórki kokosowe

Płatki zalać mleczkiem i odstawić na noc do lodówki. Rano wymieszać z resztą składników, dodać delikatnie ubite na sztywną pianę białko. Przełożyć do wysmarowanego masłem naczynka, powtykać kawałki moreli, posypać wiórkami. Piec w 180 stopniach przez ok. 30min


Dawno już tego nie było.. swoją drogą chcecie, aby post z takimi pomysłami pojawiały się jakoś regularnie przyłóżmy w każdy weekend? czy coś takiego, taki jakby cykl?

dom. tortilla z czerwoną soczewicą w pomidorach, podsmażonymi na maśle ziemniaczkami, kukurydzą i pieczonym indykiem 

pasta z pieczonego i wędzonego łososia 

żytnie naleśniki z pastą z czerwonej soczewicy (czerwona soczewica, pomidory z puszki, cebula, koncentrat)

ryż z mleczkiem kokosowym; z groszkiem i fasolką 

lody banan-ricotta, z truskawkami 

dom. tortilla z pieczonym kurczakiem, warzywami i sosem czosnkowym 

marchewkowe batoniki owsiane z daktylami i masłem orzechowym

sobota, 26 lipca 2014

693. 2 lata bloga?!




waniliowy budyniowy serniczek 
z kremem z masła orzechowego* i morelami 

*masło orzechowe utarte z cukrem pudrem, mlekiem i solą


Fajnie jest tak wstać i mieć gotowe śniadanie, pomimo, że serniczek znów nie taki jak chciałam do końca i trochę za bardzo dopieczony, muszę w końcu upiec serniczek bez ubijania białka, ale tak się nauczyłam i ciężko mi się odzwyczaić, ale nie narzekam bo dobry był :P

Kolejna rocznica. Prawie zapomniana, bo z biegiem czasu coś staje się codziennością. Zapominamy o świętowaniu z tych błahych powodów, bo czy ktoś z nas wie dokładnie kiedy pierwszy raz jechaliśmy sami rowerem, kiedy wypadł nam pierwszy ząb? Za dużo by było tych rocznic. Ale to miłe gdy na telefonie wyświetla Ci się powiadomienie sprzed kilku lat. Przypominasz sobie wtedy rzeczy o których prawie zapomniałaś i mimo, że minęło tyle lat nadal Cię to śmieszy...
ale nie miałam się rozpisywać, ale może to wina pory o której pisze(3), może muzyki w głośnikach, może mojej własnej głowy, a może dlatego, że wbrew pozorom jestem szczęśliwa, ale zabrało mnie na przemyślenia, na pieczenie sernika w środku nocy i po prostu uśmiech.
2 lata.. teoretycznie nie długo, w praktyce całe wieki. Nie spodziewałam się. Mimo wszystkich wątpliwości nadal tu jestem, mimo wszystko przywiązałam się. Przez ten czas zmienił się blog, ja się zmieniłam.. tak naprawdę zmieniło się wszystko. Od porcji, gustu, wyglądu, przez podejście do jedzenia.. życia. Wracając do przeszłości nie wiem czy mam płakać czy się śmiać. Przez ten czas zrozumiałam dużo rzeczy. Powoli odzyskiwałam(odzyskuje?) samą siebie i jednocześnie tworzę swoją osobowość na nowo.. bo nigdy nie będę już taka sama jak kiedyś. I mimo upadków i niepowodzeń za każdym razem się podnosiłam, idę na przód i teraz, w tym momencie mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa. Nie jest idealnie, nadal nie jest tak jak powinno być, ale to nie szkodzi, bo odzyskałam uśmiech na twarzy, ten szczery, a nie wymuszony.