Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Omlet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Omlet. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 marca 2016

Różowo zacząć dzień.

Buraczany omlet owsiany,

 z gruszką i wiórkami 

niby świąt nie spędzam w domu, jednak tu nie pójdziesz z pustą ręką, na śniadanie do cioci też coś zrobić trzeba, wiec fakt faktem wychodzi, że muszę zrobić, to tamto, i jeszcze tamto, w między czasie szybko smażę omleta i wracam :)

WESOŁYCH ŚWIĄT KOCHANI! 
odpocznijcie, zrelaksujcie się i nie myście o niczym :)

niedziela, 28 lutego 2016

Omlet podwórjnie dyniowy.

Dyniowy omlet; (z mąki dyniowej i pure)
 z ricottą i sosem truskawkowym 

coraz bardziej czyszczę swoje letnie zapasy.. w końcu kolejne lato się zbliża :)

instagram / facebook 

niedziela, 3 stycznia 2016

Gruszka wpadła w masło.. orzechowe.

Batatowy placek owsiany; 
z gruszką duszoną w maśle orzechowym 

ale mi się dzisiaj dobrze spało.. z rana tak patrzę na zegarek i takie nie.. aż tak długo spałam(jak na mnie)? :O
organizm chyba wyczuwa, że szkoła i korzysta :D

Przepis:

40g płatków owsianych + ok.60ml wrzątku
20g mąki razowej
jajko
ok.100g pure z batata 
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta sody oczyszczonej
cynamon
coś do posłodzenia
ew. 1-2 łyżki wody 

Płatki zalewam wrzątkiem, odrobinę solę. Odstawiam, pod przykryciem. (można zrobić to wieczorem i wstawić do lodówki).
Miksuję batata z jajkiem na gładkie pure dodaję resztę składników. Ew. dolewam wody. Smażyłam na rozgrzanej patelni przetartej masłem, z jednej strony pod przykryciem na małym ogniu, z drugiej bez przykrycia na większym ogniu

niedziela, 4 października 2015

Na każdą porę.


Marchewkowy gryczany  omlet biszkoptowy; 
ze śliwkami i tahini

Mało mnie tu ostatnio, u was jestem po cichu, u siebie też jakoś mniej mnie, ale życie mi pędzi, bo na innych rzeczach też się skupiam, bo po co na siłę, bo czasami od rana gdzieś biegam, bo to i tamto jeszcze do zrobienia, w nocy kolejny tort, kolejny raz lanie pasem (dziękuje

A teraz pora chyba na szkołę, bo trochę w tygodniu mnie czeka, a ja jakoś ostatnio nie miałam czasu na to wszystko ;)

Ps. Zdjęcia tortu? :D 

czwartek, 20 sierpnia 2015

Gryczany omlet biszkoptowy.

Kakaowy omlet gryczany; 
z ricottą, malinami i gorzką czekoladą 

Odzwyczaiłam się od smażenia omletów, choć nie powiem ten z mąki gryczanej wyszedł naprawdę fajnie, taki grubiutki < 3 pomimo, że dawno już takich nie robiłam i przy ubijaniu myślałam, że będzie płaski :P

W powietrzu coraz bardziej czuć jesień, rano coraz zimnej, na targu więcej śliwek i jabłek, niż słodkich letnich malin, powoli uświadamiam sobie, że zaraz szkoła..że to ten rok, ale na razie nie myślę o tym "teście dojrzałości" do którego miałam jeszcze tyle czasu.. przynajmniej staram się nie myśleć, na razie mam wakacje ^^

Przepis:

2 jajka
30g mąki gryczanej 
15g kakao
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta sody oczyszczonej 
coś do posłodzenia
cynamon
ew. łyżeczka kawy rozpuszczalnej


Suche składniki przesiewam do miseczki.Białka ubijam na sztywną pianę ze szczyptą soli., zmniejszam obroty i dodaję żółtko. Delikatnie wsypuje mąkę, cały czas miksując. Smażę na rozgrzanej patelni, na małym ogniu pod przykryciem (przez ok.5min) Przewracam na drugą stronę i zwiększam ogień (nie przykrywam już) 

piątek, 14 sierpnia 2015

Genialny dżem & Relacja Kraków.

Cukiniowy omlet owsiany; z malinami oraz
truskawkowym dżemem z wanilią i białą czekoladą

Nie mogłam się powstrzymać, by dłużej czekać z otworzeniem tego słoiczka.

Przepis:

40g płatków owsianych + ok.60ml wrzątku
20g mąki razowej
jajko
ok.100g cukinii startej na drobnych oczkach 
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta sody oczyszczonej
cynamon
coś do posłodzenia


Płatki zalewam wrzątkiem, odrobinę solę. Odstawiam, pod przykryciem. (można zrobić to wieczorem i wstawić do lodówki).
Rano startą cukinię solę i odciskam z wody(nie wylewam jej), płatki, mąkę jajko, startą cukinię i inne dokładnie ze sobą mieszam. Ew. dolewam wody z cukinii do konsystencji.  Smażyłam na rozgrzanej patelni przetartej masłem, z jednej strony pod przykryciem na małym ogniu, z drugiej bez przykrycia na większym ogniu





A teraz przygotujcie się psychicznie i nerwowo na dość długiego posta, mam nadzieję, że jakoś dotrwacie do końca ;) 

Kraków powitał nas upałem i (bardzo) dużą ilością słońca, żeby nie powiedzieć, że za dużą. Tak bardzo różny od Warszawy, bardziej turystyczny, że tak powiem, przynajmniej tak mi się wydaje, zewsząd zagraniczne wycieczki, obce języki otaczające nas na równi z ojczystym, ludzie zachęcający, na wycieczki, do muzeum, do restauracji. Jednak urzekł mnie swoim spokojem, bo mimo wszystko tak go odczuwam, mniej pośpiechu do którego przywykłam, dziwnymi światłami, na które potrafiło się czekać kilka minut, by zielone ledwo starczyło do przejścia na drugą stronę. Urzekł mnie miętowym rowerem z kwiatami i mostem z kłódkami, niczym ten w Paryżu. 

 Kameleon też mnie zauroczył.. 

A co od strony kulinarnej? Bo bez niej nie mogłoby się obyć. 
Po pierwsze lody, bo bez nich wyjazd nie jest wyjazdem. 

Z sercem na dłoni mogę polecić lodziarnię na staromostowej, zwanej Lody Si Gela, mimo, że spodziewałam się większego wyboru smaków, to i tak spacer tam(wcale nie taki krótki) opłacił się, bo te które były zdecydowanie zadowoliły nasze podniebienia i to jak, 
u mnie: lawendowe/biała czekolada i marchewkowe 
u D: truskawkowe z ananasem i... coś jeszcze xd potem jeszcze poleciał po mandarynkowe ^^


Były też gdzieś indziej w środku miasta, też całkiem dobre
u mnie: liczi z cytryną, cynamonowe z imbirem
u D: melonowe i borówkowe < 3 

A jeżeli o słodkościach już mowa.... 
 Kiedyś zaczęłam zachwycać się tą cukiernią podczas poszukiwań fajnych miejsc w Krakowie, jednak natłok wszystkiego sprawił, że jakoś o niej zapomniałam.. jednak kochany D pamiętał i doprowadził nas do tego miejsca, podobno mój uśmiech na widok tej muffinki na szyldzie był duży, a o czym mowa? Cupcake Corner Bakery, dobra może cena 7zł za muffinę do nas nie przemawia, ale czasami warto zaszaleć hmm? Ale ten smak.. po długich (serio długich) rozmyślaniach zdecydowaliśmy się na orzechowego cupcake'a, jedząc go człowiek przeżywa w buzi czystą rozkosz, wilgotny muffin, krem smakujący masłem orzechowym i do tego wszystkiego jeszcze rozpływająca się czekoladka(dobra to winna temperatury, ale wyszło idealnie) Mówię wam warto tam zajść ;)


Skusiłam się również na zakup makaronika madagaskar oraz białej czekolady z ciasteczkami korzennymi 

 No, ale nie samym słodkim człowiek żyje... 
 Zajrzeliśmy do miejsca serwującego burgery wielkości dłoni ( serio rozmiar pokaźny ^^) zwanego Moaburger,  D wybrał burgera z kurczakiem, warzywami i chyba sosem słodko-kwaśnym, ja natomiast wybrałam wersję bez mięsa z kotletem(ami z bobu), humusem, pieczoną papryką i innymi warzywami. Jak wrażenia? Pyszne, serio, jeden z lepszych wegetariańskich burgerów jaki jadłam. Idealnie wszystko się komponowało, jedyne co bym zmieniła, to bardziej chrupiąca bułka, zdecydowanie tam zajrzyjcie jeżeli będziecie w Krakowie! A ja czekam, aż otworzą się w Warszawie ^^


 A na dodanie siły podczas spaceru, polecam smoothie w Krakowska 10 cafe, robione na miejscu, z samodzielnie dobranej kompozycji. 


 Nie zabrakło również sławnego Momo, i Masala Dosa z sosem orzechowym na deser skusiliśmy się na wegańskie ciasto marchewkowo-czekoladowe, koniecznie zajrzyjcie :) Coś nowego w smaku, pyszne ciasto i bardzo miła obsługa ;) 

A ostatniego dnia.. 
 .. trafiliśmy na Festiwal Pierogów, bardzo fajne wydarzenie, oferujące przeogromny wybór smaków, od zwykłych gotowanych, przez pieczone i smażone, z najróżniejszymi farszami 
D próbował czekoladowego z borówkami i twarogiem oraz z jagnięciną i sosem czosnkowym, ten smakował mistrzowsko i aż, żałuję, że nie wzięliśmy takich więcej na drogę :D
a na wynos podało na pomidorowego (farsz z ziemniaków, kolendry, suszonych pomidorów o ile dobrze pamiętam), dyniowego (kasza bulgur, pestki dyni...i nie pamiętam) oraz ze śliwką i różą 


 Niestety nie udało nam się spróbować hummusa w Hummus Amamamusi, bo właściele wyjechali akurat na te trzy dni, kiedy tam byliśmy, czego bardzo żałuję, no, ale mam nadzieję, że kiedyś jeszcze będzie mi dane spróbować tego sławnego hummusa :) 


Dobra jeżeli dotrwaliście do końca tego postu, to jestem z was niesamowicie dumna, bo wyszedł niemiłosiernie długi xd
A, na sam koniec życzę wam dziewczyny udanej zabawy nad morzem, a ja nie mogę doczekać się już Warszawy :D 

wtorek, 21 lipca 2015

W smaku nadrabia + LBA

Drożdżowo(biszkoptowy) omlet z bananowym twarożkiem, 
malinami i syropem klonowym

Tym razem trochę (bardzo) opadł >.< na co się nie zapowiadało na początku, no, ale coś ostatnio nie mam ręki do omletów i mi opadają, no, ale nic, nie wszystko musi wychodzić zawsze :)



Ostatnio zostałam również nominowana do LBA przez Ewę, bardzo dziękuje za to :)

1. Jak jeść na mieście, to gdzie? 
Gdzieś gdzie jeszcze nie byłam, lubię poznawać nowe miejsca ;)
2. Która potrawa od razu kojarzy Ci się z dzieciństwem?
hmm... świeży chleb z serem i pieprzem, solą i papryką/lub miodem, nigdy nie mogłam się zdecydować xd

no, i jeszcze leniwe z masełkiem i cukrem
3. Gdybyś musiał/a wybrać jeden owoc i jedno warzywo, na którym opierałby się tygodniowy jadłospis, co by to było?
zadanie niewykonalne xd
4. Koncert Twojego życia?
jedyny na jakim byłam to jak na razi to Orange Warsaw Festiwal w tym roku, ale jak pozostałe mają być tak genialne to już się boję :D
5. W ludziach najbardziej cenię...
szczerość
6. Dlaczego akurat taka nazwa bloga?
w sumie to nie wiem, chyba po prostu tego w tamtym momencie chciałam więcej
7. Twoja największa fobia?
hm...w sumie to nie wiem, boję się bardzoo dużych psów, ale nie jakoś panicznie
8. Największe odkrycie kulinarne?
wszystko po kolei, a wciąż coś nowego odkrywam
9. Do jakiego filmu możesz wracać na okrągło?
sporo jest takich filmów
10. Pierwsza strona, na którą wchodzić od razu po uruchomieniu przeglądarki to...?
facebook, blogger, strona z serialami xd
11. Utwór na największą depresję to...?
jakiś smutny by się bardziej zdołować xd

piątek, 5 czerwca 2015

992. W egzotycznych smakach.


Biszkoptowy bananowo-kokosowy omlet*;
 z musem mango, truskawkami i  wiórkami kokosowymi 
*z mąki kokosowej , na olejku kokosowym 

Ostatnio jak robiłam sobie podobnego omleta na kolację strukturowo wyszedł lepiej, ale kompletnie nie pamiętałam dokładnych proporcji z jakich go wtedy robiłam, a co przy tej mące jest ważne, no nic może nie wyględny, ale w sumie smaku praktycznie taki sam < 3
Jak ja uwielbiam prażone wiórki kokosowe <3 p="">
Od kilku dni męczy mnie z rana jakiś uciążliwy katar, co to siedzi w moim nosie i siedzi, przez co budzę się z rana z bólem gardła/krtani, bo już oddychać nie mogę >.< Potem wszystko jest okej, ale  rano.. spać nie można :( Macie jakiś pomysł od czego to może być, albo jak z tym walczyć? 

środa, 6 maja 2015

963. Przemyć fasolę w omlecie & Kilka pomysłów na....


Kakaowy fasolowy omlet biszkoptowy; z ricottą i gruszką 

Jaki grubasek wyszedł ^^
A wieczorem wybieram się z D na nightskating ;)

Przepis:
100-120g białej fasoli
2 łyżki mocnego kakaa (ok.15-20g)
ok.20g mąki żytniej
2 jajka
szczypta cynamonu, soli
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta sody oczyszczonej
coś do posłodzenia(fasolowe wypiwki/inne mają to do siebie, że trzeba je dobrze posłodzić by miały smak)


1,5 białka ubijam ze szczyptą soli na sztywną pianę. Fasolę miksuje na gładką masę i dodaję pozostałe składniki. Delikatnie dodaję ubity białką. Patelnię dobrze rozgrzewam, przecieram czymś i wylewam na nie ciasto, przykręcam ogień na mały i przykrywam, smażę kilka minut, aż zobaczę, że omlet się ściął, zdejmuje pokrywkę i zręcznie(lub mniej xd) przekręcam go na drugą stronę, zwiększam ogień i smażę go jeszcze chwilę.


A was zostawiam dziś z kilkoma pomysłami na makarony i sałatki ;)
Ostatnimi mój wymysł, bo awokado trzeba zużyć, bo obiad.. zaskoczył mnie tym jak smaczny wyszedł
spaghetti w "sosie" z awokado, ze szpinakiem i pomidorkami, pieczony kurczak 

Makaron noodle w miodzie i sosie sojowym, z pieczarkami i marchewką 

 kasza kuskus, z pieczoną marchewką (z ziołami i oliwą) oraz fetą podana na liściach szpinaku

brokuł, pomidorki koktajlowe, pieczony kurczak, feta, czosnkowy sos jogurtowo-śmietanowy 


 roszponka, pieczony kurczak, camembert, gruszka, zielony ogórek, sos miodowo-musztardowy;
grzanki

brokuł, pieczony kurczak z sosem z masła orzechowego

roszponka, zielony ogórek, wędzony łosoś, jajko, sos jogurtowo-chrzanowy