niedziela, 4 października 2015

Na każdą porę.


Marchewkowy gryczany  omlet biszkoptowy; 
ze śliwkami i tahini

Mało mnie tu ostatnio, u was jestem po cichu, u siebie też jakoś mniej mnie, ale życie mi pędzi, bo na innych rzeczach też się skupiam, bo po co na siłę, bo czasami od rana gdzieś biegam, bo to i tamto jeszcze do zrobienia, w nocy kolejny tort, kolejny raz lanie pasem (dziękuje

A teraz pora chyba na szkołę, bo trochę w tygodniu mnie czeka, a ja jakoś ostatnio nie miałam czasu na to wszystko ;)

Ps. Zdjęcia tortu? :D 

11 komentarzy:

  1. marchew i tahini, a to wszystko jeszcze z gryką- myślę, że to pyszne połączenie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gryczany jest moim ulubionym :D
    Pewnie, ze chętnie zobaczę ten cudny torcik :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam już tort na snapchacie, ale chętnie zobaczę go ponownie i w lepszej jakości :)
    Sliwki i tahini <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Oczywiście, że chcemy zdjęcia torty. W ogóle co to za głupie pytanie? :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też tak pokątnie wszędzie, rzeczywistość przewraca nawet najbardziej ambitne plany obecności... Powodzenia ze wszystkim! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Zabiegana jesteś i to bardzo :P Ale mam nadzieję że kiedyś załapię się na tort :D

    OdpowiedzUsuń
  7. tak, "chcem zdjencia" twojego cuda! :D
    nie musisz się tłumaczyć, czasem po prostu w życiu nie wszystko da się tak łatwo pogodzić i potrzeba czasu, którego najczęściej nam brak ;)

    OdpowiedzUsuń