poniedziałek, 26 października 2015

Chia zamiast jajka...


Bananowe placki z chia (wegańskie)
z borówkami, mleczkiem kokosowym i płatkami kokosa

Trochę takie chia zakalce, ale bananowe z kokosem i borówkami to dobre, wybaczę im nawet to, bo przecież nie zawsze wszystko wychodzi i w takich momentach dostrzegam zmiany u siebie, dostrzegam i tak bardzo je doceniam, bo łatwiej się jakoś żyje :)

swoją drogą to poniedziałek ostatnio to jakiś dzień prób smażenia wegańskich rzeczy, nie wiem, czemu poniedziałek, a nie weekend, kiedy mam czas, może presja czasu i nadzieja, że jednak wyjdzie :D chociaż placki dobrze się przewracały, a to, że zakalce.. zwalam na banana :D 

10 komentarzy:

  1. Uwielbiam zakalcowe konsystencje! Super!

    OdpowiedzUsuń
  2. wegańskie eksperymenty, to lubię! szczególnie takie smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też ostatnio robię takie wege-eksperymenty, one lubią zaskakiwać, ale nie negatywnie :) chia jako jajko też smażyłam, inna struktura ale działa :P

    OdpowiedzUsuń
  4. bez jaja wszystko się da przecież, a zamiast chia warto zrobić z mielonego siemienia - wychodzą mi zawsze puszyste :) w każdym razie, te Twoje wyglądają przepysznie <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądają przebosko! I po co komu jajka, skoro mamy takie wspaniałe zastępniki?:D

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie z bananem często placki są zakalcowate :D ale i tak smaczne :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda apetycznie! :)

    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. na moje oko, wcale nie przypominają zakalców :D Wręcz wyglądają pysznie! A zapewne gdybyś robiła je w weekend- miała więcej czasu, byłoby jeszcze lepiej :D Też eksperymentowałam z wegańskimi naleśnikami- trochę ryzykownie, ale ile radości, gdy smażenie się uda:D

    OdpowiedzUsuń