z gruszką, figą i białą morwą
Ostatnio moje życie obraca się wokół kawy.. większej ilości kawy, dużej ilości dyni, dużej ilości pieczenia, z pędzeniem do szkoły, pędzeniem wszędzie, z notorycznym brakiem godzin w dobie, gdzieś z przerywnikiem na sen, ostatnio coraz krótszym, myśl, że dzisiaj też pewnie późno się położę, bo przecież tyle rzeczy jeszcze do zrobienia przed jutrem, bo kolejna wielka impreza, wersja rodzinna (jak to jest, że będzie na niej więcej osób?) z tym też więcej do zrobienia, i więcej.. wszystkiego, a jak się wraca późno, bo przecież na kino zawsze jest czas, prawda? to jakoś trzeba będzie sobie trzeba poradzić.. kawa pewnie się przyda ;)