Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ze słoiczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ze słoiczka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 marca 2016

środa, 17 lutego 2016

słoik pełen słodkości.


szejk owsiany
 banan-czekoladowe mleko sojowe-daktyle-kakao

wszystko co dobre i słodkie w jednym, uwielbiam, potrzebuje
za każdym razem mam nie pić kawy, za każdym razem kończę z kubkiem kawy, logika

znacie może kogoś/sami studiujecie psychologię w Warszawie? polecacie/odradzacie jakąś uczelnię. bo sama nie wiem już co robić.

Przepis:

50g płatków owsianych + ok.3/4 szklanki wrzątku
ok.40g daktyli 
1-2 łyzki kakao
1 1/2 banana
szklanki czekoladowego mleka sojowego 
cynamon


Płatki zalać wrzątkiem ze szczyptą soli, przykryć i odstawić. Zmiksować z resztą składników, przelać do słoiczka i odstawić na kilka godzin do lodówki, by lekko zgęstniało :) 


niedziela, 31 stycznia 2016

na poniedziałek.

Szejk owsiany mango-mleczko kokosowe 

gęstość mleczka z biedronki zachwyca *.* i tych szejków też :D 
a teraz do szkoły..tylko ten tydzień.. ;)

czwartek, 21 stycznia 2016

kolejny raz.


Szejk owsiany batat-banan, z orzechami 

czasami niewiele potrzeba by się uśmiechnąć i być szczęśliwą
znów 3 godziny ciężkiego myślenia, kilka potem "odsiedzianych" i weekend... może tym razem pójdzie lepiej 

wtorek, 22 grudnia 2015

Szejk na święta.


Korzenny szejk owsiany
(płatki owsiane, banan, masa krówkowa, kakao, cynamon, przyprawa korzenna, skórka pomarańczowa)

Czasami plany się zmieniają, czasami ilość zastępstw i odwołanych lekcji przeważają nad decyzją, czy iść do tej szkoły, czy nie, także witam długą przerwę już dziś, nigdzie się nie śpieszę, jem leniwie najprostsze śniadanie świata, uwielbiam te szejki, nie ubrałabym wybrać tego najlepszego :D

no i mając wolny wieczór upiekłam jedną z lepszych granoli, czemu ich tak dawno nie robiłam?

ps. mam do was pytanie, a pro po serii kilka pomysł na.., co powiecie, aby zamiast niej raz na jakiś czas pojawiał się jakiś osobny post z jakimś jednym daniem/słodkim z przepisem? :)

Przepis:

50g płatków owsianych + ok.3/4 szklanki wrzątku
2 porządne łyżki masy krówkowej (ok.50g)
płaska łyzka kakao
banan
1/2 szklanki mleka
cynamon
skórka starta z pomarańczy

Płatki zalać wrzątkiem ze szczyptą soli, przykryć i odstawić. Zmiksować z resztą składników, przelać do słoiczka i odstawić na kilka godzin do lodówki, by lekko zgęstniało :) 

czwartek, 17 grudnia 2015

No to w drogę.


Bananowo-waniliowy szejk owsiany z nerkowcami
(płatki owsiane, banany, waniliowe mleko sojowe, cynamon)

Porywam słoik w drogę, bo pociąg, bo godzina zero wzywa,bo nie mogę się już doczekać, bo muszę wytrwać tylko te 3 godziny na kolejnej maturze, by potem w legalny sposób uciec ze szkoły, przeszlajać się gdzieś te kilka godzin i dojechać tym razem na dobry przystanek. ;) 

poniedziałek, 30 listopada 2015

Jaglany shake czekoladowy.

Czekoladowy szejk jaglany z bananami, migdałami  
(kasza jaglana, banany, czekoladowe mleko sojowe, kakao, cynamon)

Zrobić przyzwoite zdjęcie zwykłemu słoikowi nie jest łatwo, szczególnie w godzinach nocnych, z pomocą dłonią wyszła do mnie mama, dosłownie :D 
może nie wygląda..ale smakuje cudownie, najlepszy jaglany shake! ^^

Przepis:

50g kaszy jaglanej
1 1/2 dużego banana
szklanka czekoladowego mleka sojowego
2 łyżki kakao
cynamon

Kaszę podprażyć, zalać 1 1/2 szklanki wody, przykryć i odstawić. Zmiksować z resztą składników. Schłodzić w lodówce. 

czwartek, 26 listopada 2015

Owsianka w innej wersji.

Kokosowo-wiśniowy szejk owsiany, 
z płatkami kokosowymi i bananem 

Uwielbiam moją mamę, że jest tak wyrozumiała i rozumie, a nie masz iść do szkoły, wystarczyło
-mamo mam jutro w sumie tylko jedną normalną lekcję na 7, mogę nie iść? okej :) 
ale produktywnie mam zamiar spędzić ten dzień. zaczynam od lektury :)


Przepis: 

50g płatków owsianych + ok.3/4 szklanki wrzątku
1/2 szklanki mleczka kokosowego
ok.150g wiśni
coś do posłodzenia
ew. woda do konsystencji 

Płatki zalać wrzątkiem ze szczyptą soli, przykryć i odstawić. Zmiksować z resztą składników, przelać do słoiczka i odstawić na kilka godzin do lodówki, by lekko zgęstniało :) 

środa, 25 listopada 2015

Dwuwarstwowa gryczanka.

 Kokosowa surowa gryczanka; z musem z kaki 

obudziłam się dzisiaj z nieodpartą ochotą na kawę :O dawno takiej nie miałam xd 

było dość gęste, ale rano postanowiłam jeszcze raz zmiksować, bo wieczorem coś mi się średnio to zrobiło, i straciło przez to swoją gęstość, no, ale nic, choć pierwsza wersja klik moim zdaniem i tak najlepsza :D 

plany się zmieniają, bywa i tak, oby tylko na nowo wszystko się ułożyło :)

czwartek, 19 listopada 2015

Szejk jak szarlotka.


Szejk jaglany z pieczonym jabłkiem;
daktylami i migdałami 

czyli z serii, co zabrać na drogę, bo o 5 rano jakoś nie jestem głodna xd 

jak przeżyje kolejne 24godziny będzie dobrze, 
w planie od dzisiaj pojawia się kolejna godzina 0 (7.15) bo dodatkowa matma, dobrze, że z naszą kochaną panią B, dla niej się poświęcę, potem wiadomo szkoła..szkoła, no i szkoła, a wieczorem uciekam na maraton filmowy <.3 nie chce myśleć o której jutro wrócę, albo ile snu będzie przez ten weekend u mnie.. dużo kawy się przyda :) 

poniedziałek, 16 listopada 2015

Na (za)wczesny poranek.

 Bananowy szejk owsiany 
z masłem orzechowym i mleczkiem kokosowym 

uciekam na pociąg o 6, ale wcześniej dzisiaj w domu za to, godzina bo godzina, ale zawsze coś <  3

czwartek, 29 października 2015

Zostaw kuskusa na noc.


Kakaowa kasza kuskus z lodówki;
z bananem i czekoladą 

to już piątek? koniec października? jak? za szybko ten czas leci.
a miałam w listopadzie siedzieć w domu w weekendy, no.. ten wychodzi inaczej xd :D 

sobota, 24 października 2015

Wegańskie wypieki & Trochę o współpracy.


 
 marchewkowe kukurydziane ciasto (wegańskie) 
pieczone w słoiczku po maśle orzechowym z bananem 

Lekko zakalcowaty, ciepły z dużą ilością masła, tego mi dzisiaj trzeba < 3 .. no i kawy :D


Jakoś sobie żyje, szkoła, dom, szkoła, książki, czytanie, lektury, więcej lektur, kolejne plany i kolejne wyczekiwane weekendy. po drodze sobie uświadamiam, że to już prawie koniec października, gdzieś mi czas ucieka ostatnio, ktoś go widział?
Miłej soboty ^^

Przepis:

40g mąki kukurydzianej
20g mąki gryczanej (lub tylko kukurydzianej 
150g ugotowanej marchewki
ok.1/3 - 1/2 szklanki wody/mleka roślinnego
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta sody oczyszczonej
ew. coś do posłodzenia
cynamon
szczypta soli

słoiczek z dużą ilością masła na ściankach
+ kawałki banana do środka

Marchewkę miksujemy z odrobiną wody na gładkie pure. Mąkę przesiewamy i dodajemy pozostałe składniki, dokładnie miksujemy, dolewamy wody/mleka do konsystencji. (ew.Dodajemy kawałki banana). Przelewamy do słoiczka. Pieczemy w 200stopniach przez ok.35min, można upiec w kąpieli wodnej dla bezpieczeństwa słoiczka.




------------------------------------------------------------------------------


Jakiś czas temu napisała do mnie miła pani ze sklepu Bio-planet w sprawie nawiązania współpracy, bardzo chętnie się zgodziłam strona ta oferuje masę zdrowej żywności, poczynając od przypraw i herbat, przez mąki, kasze i oliwy, tak naprawdę wszystko co człowiek może sobie wymarzyć. Mi zostało być szczęśliwą posiadaczką, olejków argonowych o której usłyszycie w dalszych postach :) paczka wyposażyła mnie również w masę foli bąbelkowej < 3   tak ta miłość z dzieciństwa wciąć we mnie tkwi :D


czwartek, 8 października 2015

Dynia jak pianka.

Dyniowy mus z ricotty; z malinami 

Jeszcze nie zima, a ja już rozmrażam maliny xd

Gotowe śniadanie, gorąca kawa, jeszcze tylko wytrzymać do tej 15 w szkole, doczłapać się do domu dwie godziny później i weekend... powiedziałabym, że odpocznę, ale znów tego nie zrobię, bywa :D 


Czasami ogarnia mnie jakaś taka bezsilność, niemoc, zawieszenie, pomimo, że wiem, że mam milion rzeczy do zrobienia, że nie na tym powinnam się skupiać, nie umiem, w głowie mam miliony myśli, znów analizuje, myślę, za dużo może, może nie potrzebnie, czasami coś się skrada gdzieś zakamarkami, czasami krzyczy, czasami czuję się jakaś taka zagubiona, czasem mam ochotę tkwić w takim stanie, potem wstaję i idę dalej, bo czasami nie warto wracać, czy nawet zerkać w tył, czasami tak jest lepiej  ;)

Przepis:

200g ricotty
150g pure z dyni hokkaido
jajko
łyżka cukru + do smaku
cynamon
ew. odrobina mleka

Ser i dynię mieszam ze sobą. Biała ubijam ze szczyptą soli na sztywną pianę. Żółtko ucieram z cukrem i dodaję delikatnie do sera. Na sam koniec dodaję ubite białka. Przekładam do naczynka/słoiczka, przekładając co jakiś czas malinami. Wstawiam na noc do lodówki.

*jeżeli masa będzie za gęsta, dolać trochę mleka przed dodaniem białka, ja tego nie zrobiłam, ale następnym razem dodam pewnie te 2-3 łyżki :)

niedziela, 27 września 2015

Na dodanie sił & dla osłody.

 Szejk owsiany dynia-kawa-mleczko kokosowe


Piszę po 37 nieprzespanych godzinach i dwu godzinnej drzemce w samochodzie na kolanach mamy, ostatni weekend.. był, ale jak by go nie było, tak zawrotna szybkość, i to już? choć teoretycznie te naście lat kończę gdzieś w połowie tygodnia, myślałam, że po tej wielkiej imprezie będzie jakoś inaczej.. nie jest, może po za tym, że wiem naprawdę, że mam te kilka osób, tych prawdziwych i najlepszych, nie napiszę, że było idealnie, że to najlepsza impreza mojego życia.. bo będąc z wami szczerą taka nie była :) była wspaniała, bo moja.. i to tyle :) kilka naprawdę pozytywnych zaskoczeń, bo pomimo, że nie czekałam jakoś na prezenty, bo nie one się liczyły, to naprawdę trafione, nawet te drobne.. bo naprawdę, udało się im :) no i nie zapomnimy o kochanym D i jego wspaniałym torcie, bo kto powiedział, że nie mogę mieć dwóch? bo zawsze chciałam mieć ten tęczowy.. i miałam, tak robił go w całości sam .. "taki głupi, taki zakochany" <3 div="" nbsp="">

zdjęć dużo nie mam.. tych "jedzeniowych" kilka migawek zrobionych gdzieś w biegu, bo jakby nie uwiecznić tego chociaż trochę, ale czasu na większe sesje nie było :)




rano, po wyprawieniu wszystkich, posprzątaniu.. i jakiś 20min na ogarnięcie siebie, nadeszła pora na mniej przyjemną część.. nigdy tego nie zrozumiem, nigdy nie spojrzę, wolę pamiętać tę osobę tak jak zawsze i tylko taką, uśmiechniętą..pełną życia, ale wiecie co lubię? lubię tę nieświadomość dzieci, czasami chciałabym być jak one... 


poniedziałek, 21 września 2015

Słoki krem z ciecierzycy.

Dyniowy krem z ciecierzycy
 z mleczkiem kokosowym*; i malinami 
*zmiksowany, i trochę na wierzchu 

Coś innego, aby nie było, że ciągle ten hummus z tej ciecierzycy :D

Walczę z robieniem zdjęć o 12 w nocy(zakup jakiegoś sprzętu coraz bardziej chodzi mi po głowie, swoją drogą), bo rano na godzinę O, najlepsza, najukochańsza, 7.10.. kto to wymyślił?(znajdę Cię) dobrze, że na razie co dwa tygodnie, a tym czasem łapię kawę i lecę, trzymajcie kciuki, abym przeżyła dzisiaj ;) 
Miłego dnia.


Przepis:
150-200g ugotowanej ciecierzycy
ok.150g pure z dyni hokkaido
ok. 1/2 szklanki mleczka kokosowego
cynamon
coś do posłodzenia (słodzik, miód, syrop klonowy)

Wszystkie składniki ze sobą miksujemy, przekładamy do naczynka/słoika. Zjadamy od razu lub chowamy do lodówki na noc. 

piątek, 18 września 2015

Gryka na drogę...I nerwy.

Surowa gryczanka kakao-banan, ze śliwkami 

W pędzie robię sobie jeszcze kawę, chowam słoik, szukając jednocześnie śpiwora i biletów, jak zwykle śpię za mało, ale to nic, bo zaraz wsiadam w busa i widzimy się w Poznaniu, wracam w poniedziałek :) 

Tak miało być, teoretycznie powimnam być w połowie drugi w praktyce niedawno wyruszyłam, bo tylko ja potrafie pomylić przystanki, biec jak szalona do metra, by potem i tak czekać 2godz, nerwy, złość, bo jak Natalia? Jak? Po chwili stwiwrdzam, że i tak kupuje bilet na następny, bo będe żałować, aktualnie siedzę...i mam ochotę śmiać się sama z siebie, bo nie rozumiem jak? Kiedyś pewnie książke będe mogła napisać o swoim ogarnięciu. Autobus podobno dobry, ale w razie czego jak gdzieś zauważycie nie wysokie coś z plecakiem i śpiworem, to podejdzcie i się zaopiekujcie, by gdzieś w świecie się nie zgubiła. Miejmy jednak nadzieję, że dojadę, a tym czasem pocieszam się zawartością słoika, dobrze, że kakao i banan, mózg coś wyczuwał. 

środa, 9 września 2015

Jesienny szejk owsiany.

 Owsiany szejk dynia-banan z masłem orzechowym;
z figami 

Bo dawno tu go nie było.

Jakaś taka jeszcze nie zorganizowana jestem, to tu to, to tam, gdzieś latam, nic nie robiąc jednocześnie, nie wiem jak to będzie gdy zacznie się ta prawdziwa nauka, nie wiem, może jakoś się zbiorę, bo na razie nocami miksuje hummusa i coraz więcej piekę, bo w końcu to moje ulubione zajęcie.. w roku szkolnym, bo w wakacje przecież czasu nie było na to.

Dwie lekcje, a potem na targi uczelni. Podoba mi się to.


środa, 2 września 2015

Dynia uzależnia.


Dyniowa nocna owsianka*; 
z jagodami i borówkami, oraz tahini 
*z odrobiną  chia

Tak sobie siedzę z rana, piję tą kawę, i z jednej strony nie czuję jeszcze tej szkoły w ogóle, a z drugiej czuje jakąś dziwną presję i wielką niewiadomą, którą niesie przyszłość, boję się tej całej dorosłości i boje się końca tego roku, bo co dalej? Swoją drogą muszę też jakąś motywacje do nauki znaleźć, bo strasznie się rozleniwiłam, przez drugą klasę, ale mimo moich dziwnych przemyśleń, to w sumie dobrze jest, nawet plan chyba się trochę polepszy, ale jeszcze nie zapeszam


wtorek, 1 września 2015

Mus to mus.



Malinowy mus z ricotty
z mąką kokosową


Tak jakoś mi się o tym musie z ricotty przypomniało, a że jeszcze lato, i maliny to sie nawet nie zastanawiałam ^^

Próbuję sobie uświadomić, że szkoła, że pora się jakoś zmobilizować, ale odwołanie dwóch pierwszych godzin wcale nie pomaga, no, ale lekcje do 16.10 już bardziej mnie przekonują, że jednak szkoła się zaczeła. No, ale dwa okienka w między czasie? Ja się pytam kto układał mój plan lekcji w tym roku? nie wyszło, a u was jak tam plany? zadowoleni? :D

Przepis:

200g ricotty
ok.50g serka sernikowego
jajko
2 czubate łyżeczki cukru pudru ( + ew,do smaku)
ok. 2 szklanek malin
2-3 pełne łyżki mąki kokosowej (coś ok.20-30g)

Sery mieszam ze sobą, dodaję mąkę i połowę rozgniecionych malin, dokładnie mieszam. Biała ubijam ze szczyptą soli na sztywną pianę, dodaje łyżeczkę cukru i dalej miksuje. Żółtko ucieram z cukrem i dodaję delikatnie do sera. Na sam koniec dodaję ubite białka. Przekładam do naczynka/słoiczka, przekładając drugą częścią malin. Wstawiam na noc do lodówki.