piątek, 28 grudnia 2012

143.

Kluski z kaszy mannej podane z bananem, gratką czekoladową, waniliowym serkiem homogenizowanym i cynamonem


Lekkie uzależnienie od cynamonu i herbaty, ale to nic :P 
Śnieg prawie znikł zostawił po sobie tylko wielkie kałuże i lodowisko. 
Budzę się za wcześnie. Przyzwyczaiłam się już do wczesnego wstawania, kiedy muszę iść do szkoły :P
Kolejny leniwy dzień. Książka, filmy i seriale, popijane gorącą herbatą i zagryzane kawałkiem ciasta. <3
A właśnie wczoraj odwiedziła nas ciocia przyniosła takie pyszne ciasta gotowany sernik przyznam szczerze, że jadłam go pierwszy raz w życiu i jest nawet dobry no i orzechowca, te ciasto jest przepyszne <3
A i zapraszała nas na ferie do siebie nad morze, fajnie by było gdybyśmy pojechali, tylko żeby rodzice urlop dostali :P 2 czy 3 lata też byliśmy :P 

Znowu próbuje nowych rzeczy i kluseczki wyszły naprawdę dobrze, ale zanim się zabrałam do ich jedzenia jak to ja już mi wystygły :P Jedząc je tak mi się zachciało takich klusek tyle, że z masełkiem i cukrem, tak jak w dzieciństwie leniwe, hmm, chyba niedługo sobie zrobię :P


Czasami mam wrażenie, że nie pasuje do mojego towarzystwa, albo inaczej, że mam inny tok myślenia. Nie kręci mnie te całe picie. Szczerze, to nigdy nie piłam, mimo namów kolegów. Moje przyjaciółki nie nalegają, rozumieją, że nie chce, ale czasami się pytają czy aby na pewno nie. Nie chce bo po prostu dla mnie to śmierdzi i nie mam na to ochoty. Nie śmieszy mnie to jak się upijają, rzucają jakieś głupie teksty, czasami po prostu mi się nudzi gdy wychodzimy. Nie wiem dlaczego. Lubię ich i nie wyobrażam sobie, że to ostatni rok z nimi w klasie(przynajmniej z częścią, bo część w ogóle nie chodzi ze mną do szkoły, ale chodzi o moje przyjaciółki, a nie o resztę) Najgorsze jest to, że one we 3 idą chyba do jednej szkoły, a ja nie zamierzam zostać w moim mieście i idę do szkoły w Warszawie, bo nie zamierzam iść za tłumem, tylko chce iść do dobrej szkoły i czegoś się jednak nauczyć. Przerażają mnie te wybory których muszę dokonać. Każdy pyta się do jakiej idę szkoły, a ja w głowie mam pustkę. Nie umiem wybrać, zdecydować to dla mnie zbyt trudne, skąd mam wiedzieć co będę robić za 10 lat. Chciałabym iść na dziennikarstwo, chyba... lubię pisać, podobno mi to wychodzi, ale każdy mi mówi, że ciężko potem znaleźć pracę, że skończę na kasie, to co mam iść na biologię, której nienawidzę? Nic nie wiem. Gubię się. 


Przepis:
małe jajko lub 1/2 bardzo dużego
3 łyżki kaszy mannej  9ok30-40g)
łyżka mąki (dałam żytnią)
100g twarogu ( dałam taki granulowany przeciśnięty przez praskę)
łyżeczka cukru ( lub coś innego do posłodzenia)
ew. aromat (u mnie waniliowy)

Lekko osoloną wodę gotujemy. W miseczce mieszamy wszystkie składniki, a następnie wilgotnymi dłońmi formujemy kuleczki. Wrzucamy na gotującą się wodę. Lekko przykręcamy ogień i gotujemy 8-10min. Smacznego:) 

40 komentarzy:

  1. Uwielbiam te kluseczki :)

    Wiesz, też tak miałam. Totalne zagubienie, kiedy miałam wybierać liceum. Skończyło się przeprowadzką i nieoczekiwanym zwrotem akcji. Dasz radę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też tak miałam jakiś czas temu. Wybrałam szkołę na drugim końcu miasta, nikogo nie znałam. ...I to była jedna z lepszych decyzji w moim życiu, bo wreszcie zrozumiałam, co tak naprawdę znaczy "odnaleźć się w towarzystwie". Twoja sytuacja pewnie jest inna, ale warto to przemyśleć. Spróbuj zaryzykować, pójdź do wymarzonej szkoły, na pewno nic nie stracisz, najwyżej zyskasz. :)

    A kluseczki wyglądają pysznie!

    Zapraszam do mnie, dopiero zaczynam: http://lessoninthemorning.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam orzechowce ! ;) a takie kluseczki tez bym sobie zjadła :)

    Wybierz to co Cię interesuje. Nie ma sensu wybierać czegoś, czego się nienawidzi i potem się z tym męczyć ;>

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne te kluseczki ,z chęcia bym zjadła ,podasz przepis ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę masz podobny problem jak ja miałam :) Też nie piłam w towarzystwie, mimo zachęt i też chciałam pójść gdzie indziej do szkoły - Warszawy - i poszłam. Nie żałuję decyzji, nie zmieniłabym jej za żadne skarby. Też nie wiem co będę robić za 10 lat i obawiam się, że do matury się tego nie dowiem, no chyba że...
    Wybrałam klasę dziennikarską, choć dziennikarstwo mnie jakoś specjalnie nie kusi ^^

    Pyszne kluseczki! Właśnie moje wczorajsze miałam robić z manny, ale jakoś wyszły z twarogu :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Tez tak mam. Po co takie rzeczy robić na imprezach? To bezcelowe, kompletnie cię zamracza.
    A z planami to ja też, jestem zagubiona i nie wiem kompletnie co będzie dalej. Ale tłumaczę sobie, że jeszcze dużo czasu ;D
    Alez bym zjadła takie kluseczki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie wyglądają te kluseczki :)

    Wybierz to, co Ci serce podpowiada. Nikt nie przeżyje życia za siebie, więc bez sensu dopasywać się do oczekiwań innych :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mogłabym prosić o przepis na nie ?:)

    OdpowiedzUsuń
  9. W żadnym wypadku nie możesz dać się zdemoralizować przez znajomych. To, że nie pijesz to przecież tylko Twoja decyzja, a im nic do tego. Ty chyba nie namawiasz ich, żeby przestali pić? Więc oni też nie powinni Cię namawiać do picia. Z mojej klasy też dużo osób pije/pali , ale mnie do tego bynajmniej nie ciągnie.
    A co do szkoły to ja też teraz przed wyborem...I moim zdaniem to troche bez sensu w wieku 15/16 lat wybierać co chce się robić przez całe życie... -.-

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy mogę prosić o przepis na kluseczki ? :)
    Pomyśl i postaraj się wyborać najbardziej odpowiedni kierunek nauki dla Ciebie. Nie rób czegoś, czego nie chcesz tylko i wyłącznie pod presją znajomych.

    OdpowiedzUsuń
  11. na pewno nie idź za tłumem, nie ważne gdzie idą Twoje przyjaciółki, to musi być Twoja indywidualna decyzja ;) ja też nie wiedziałam jaką szkołę wybrać, taka prawda mało osób w tym wieku wie co chciałoby robić w życiu, ja do teraz nie wiem;/;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiesz co, nie przejmuj się aż tak, naprawdę zawsze można zacząć robić coś innego, to nie koniec świata. I nie kieruj się wyborem szkoły przez pryzmat przyjaciół, to ciężkiem, ale oni raz są a raz nie ma, taka prawda, wielokrotnie się o tym przekonałam. Jestem pewna, że poznasz świetnych ludzi, z pasją. Co do picia, nie jestem za tym żeby przesadzać, lubię coś wypić na imprezie, ale na pewno nie robiłam tego w wieku 15 vzy 16 lat.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam takie kluski! a jeszcze z takimi dodatkami musiały być pyszne<3
    nie patrz na wybory innych, rób to, co Tobie wydaje się słuszne, bo to Twoje życie i Ty będziesz ponosiła wszelkie konsekwencje tych wyborów:)

    OdpowiedzUsuń
  14. rób to, co kochasz, nie patrząc na innych :)

    OdpowiedzUsuń
  15. mam zupełnie takie samo podejście do picia. niestety, moje dawne znajome rzadko starały się to uszanować. dobrze, że masz większe ambicje od swoich znajomych. i na pewno uda ci się podjąć w końcu właściwą decyzję!

    OdpowiedzUsuń
  16. dziwne, że w ogóle się tym przejmujesz... Ja też nie piłam i zawsze odmawiałam, wiesz jak tak po raz 5-ty z rzędu odmówisz, im się to znudzi i przestaną pytać i namawiać ;) I w życiu nie rób czegoś, bo "inni tak robią", idź tam gdzie chcesz, wybierz taką szkołę, która jest dla Ciebie odpowiednia, zobaczysz zresztą, że najprawdopodobniej kontakty się i tak urwą (jestem brutalna, ale taka jest prawda, wszyscy pomimo ciumciania na siebie jak to nie będą się spotykać itd, mają się w dupie i patrzą tylko na swoje tyłki).

    OdpowiedzUsuń
  17. Bądź sobą, rób jak uważasz za słuszne :)
    Kluski Ci kradnę. Znakomity miks smaków.

    OdpowiedzUsuń
  18. ale fajowy kubeczek:D
    jeżeli chodzi o picie to u mnie krótka piłka albo chcę albo nie:)po milionowym pytaniu "na pewno z nami nie pijesz" wychodzę z siebie i staję obok - wkurzam się niemiłosiernie i trochę psuje mi to zabawę:D

    OdpowiedzUsuń
  19. rozumiem Twoje uzależnienie doskonale :P
    dobrze jest mieć własne zdanie i upór :>

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam napisać chcę przepis chcę przepis :D Zjeżdżam na dół i widzę jest! :) Wyglądają bosko!

    OdpowiedzUsuń
  21. I bardzo dobrze że nie pijesz.
    Ja uważam że zaczęłam za wcześnie, i nie ukrywam że towarzystwo mnie w to wciągnęło, nie mogłam sie powstrzymać. W tej chwili nie wyobrażam sobie imprezy np w klubie czy domówki bez upicia się, i to jest okropne, jak już zaczniesz pić to będziesz to uważała za świetny stan, świetną zabawę...niestety...Nie zaczynaj dobrze Ci radze ..
    Kluseczki przepyszne mmmmniam <333

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej! Zostałaś przeze mnie otagowana.

    Zapraszam do wzięcia udziału w zabawie, szczegóły w poście: http://relishmeals.blogspot.de/2012/12/167-saturday-tagi-i-mango-z-wanilia.html

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedy szłam do gimnazjum zrobiłam głupotę: poszłam do jednej z najlepszych szkół w okolicy (i tak musiałam daleko dojeżdżać, a potem iść 1,5 km pieszo), żeby się wyrwać z małej miejscowości. Wytrzymałam rok. Wróciłam do moje miejscowości. Skończyłam gimnazjum ze świetnymi wynikami. Mogłam dostać się do jakiegoś wielkiego liceum, gdzie będę znała najwyżej dwie lub trzy osoby, ale wolałam nie ryzykować. Dojazdy zabierają bardzo dużo czasu, siły oraz energii. Wracałam do domu i nie miałam ochoty na nic. Wybrałam małe liceum, do którego dojazd zajmuje 10 minut (przeprowadziliśmy się na wieś), a po powrocie ze szkoły mam jeszcze dużo czasu wolnego, dzięki czemu nie muszę się spieszyć z przygotowaniem jakiś rzeczy do szkoły, a czasem jest tego bardzo dużo. Powiem Ci jeszcze tylko, że uczyć się można w każdej szkole. Nie zależnie od tego czy jest duża czy mała, lepsza czy gorsza. Jak się zaweźmiesz, to dasz radę wszędzie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziwne, że jeszcze takich nie robiłam.:D

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetne kluseczki :) Z manny, są pyszne!
    Nie oglądaj się za innych, masz rację! Rób tak, abyś Ty była szczęśliwa :)

    OdpowiedzUsuń
  26. A co do szkoły. Ja poradziłam się rodziców. Poszłam do szkoły, w której nie znałam nawet jednej osoby! Mimo to, wyszło mi to na dobre. Chyba ;p. Dobrze, ze nie chcesz iść za tłumem, to zgubne.

    OdpowiedzUsuń
  27. jakie śliczne, zgrabne kuleczki! ;) musiały być pyszne

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie jadłam jeszcze takich :D ciekawe

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam w planach te kluseczki od jakiegoś czasu, może niedługo... :)

    OdpowiedzUsuń
  30. z opóźnieniem, ale przepis na kluski na parze już dodany. (;

    OdpowiedzUsuń
  31. No i bardzo dobrze, że nie idziesz za tłumem, masz swoje ambicje. Teraz moze Ci się wydawać, że jesteś odsunięta, ale gdy za 10 lat zajdziesz wyżej niz oni wszyscy, na pewno nie będziesz żałować :)

    A śniadanie przepyszne, uwielbiam kaszę manną w każdej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  32. zrobiłam ostatnio podobne, ale z otrębami. były pyszne. zapisze ten przepis i wypróbuje z manną :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mnie rodzice wysłali do innego gimnazjum, spoza rejonu i płakałam przez dwa miesiące bo nie chciałam tam iść, ale teraz nie żałuję, była to narazie jedna z lepszych decyzji.
    Czasem fajnie iść gdzieś gdzie można zacząć od początku z czystą kartą. A ze starymi znajomymi ciągle możesz mieć super kontak, i nie wzoruj się innymi bądź sobą! Dasz radę! :*
    Wpadniesz?:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja też nigdy nie piłam... dobra to się teraz zmieniło, ale się nie upijam :D
    piję dla smaku :D
    bo piwa nie tknę
    a te kluski są boskie

    OdpowiedzUsuń
  35. ooo, juz widziałam gdzies te kluseczki z kaszy - koniecznie muszę je sobie w końcu zrobić :))

    OdpowiedzUsuń