niedziela, 11 października 2015

Dawno obiecane.

 
Naleśniki z kaszy gryczanej; 
z "kremem" dynia-masło orzechowe i bananem 

Smażenie naleśników z samej kaszy(!) nie jest może zbyt dobrym wyborem bo a) czas b) ten strach, czy wyjdą c) mój talent do tego. Ale wyszły, i całkiem zgranie ze mną pracowały, choć i tak kalkulowałam w głowie, czy mam czas na coś innego.. w razie czego xd :D

Dawno już nie wyszły mi tak bardzo nadziane naleśniki *.* ... i tak smacznie :D

czasami potrzebuje mocnego kopa .... czasami sama muszę się poskładać. 


Przepis:
(1 porcja - 3 naleśniki)

60g kaszy gryczanej białej
łyżeczka mielonego siemienia
szklanka wody
szczypta soli
cynamon
ew. coś do posłodzenia


Kaszę zalać wodą, odstawić do lodówki na kilka godzin by się namoczyła (najlepiej na noc). Po tym czasie odlać pozostałą wodę do szklanki (nie wylewać) zmiksować kaszę na gładką masę, dodać siemię i dolewać odlaną wcześniej wodę, do uzyskania odpowiedniej konsystencji (wlałam całą odlaną wodę) masa wychodzi trochę gęstsza niż na zwykłe naleśniki. Smażyć na dobrze rozgrzanej i przetartej tłuszczem patelni.*

*trzeba to robić spokojnie, bez nerwów, polecam nie smażyć pełnowymiarowych naleśników, tylko odrobinę mniejsze, bo wtedy łatwiej się je przewraca :)

Nadzienie:
ok. 3 duże łyżki pure z dyni hokkoido (ok. 150g)
porządna łyżka masła orzechowego (z 40g)
cynamon
ew. coś do posłodzenia
+ kilka łyżek wody jeżeli to potrzebne

Wszystkie składniki ze sobą dokładnie wymieszać.




13 komentarzy:

  1. nadziane cudownie! kocham te naleśniki od A do Z <3 było warto!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądają i "brzmią" przepysznie - koniecznie muszę uzupełnić mój już zbyt długi brak masła orzechowego i upiec czekającą od jakiegoś czasu dynię! :)
    Składanie siebie nie jest proste... ale trzeba, da się, nie ma przecież rzeczy niemożliwych, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam to uczucie przy smażeniu "czy wyjdą" :D Ale Tobie wyszły super! To nadzienie wyglądają z naleśników jest idealne <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi chyba nigdy takie nie wyszły :o szczególnie z samej kaszy ;) Chętnie wszamałabym! Wiem, że dasz radę ułożyć wszystko na miejsce :*

    OdpowiedzUsuń
  5. No z takim kremem - rewelacja <3
    Z samej gryki są super! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. w tym przypadku był to akurat genialny pomysł, wyglądają fenomenalnie :D
    Tobie chyba wszystko w kuchni się udaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz ode mnie kopa! :*
    Mi nigdy te naleśniki jeszcze nie wyszły...

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam je. Z takimi dodatkami musiały być obłędne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ty moja droga, to akurat masz rękę do wszelkich naleśników! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dynia z masłem orzechowym - uwielbiam. Moje dwa ulubione produkty ostatnio <3
    Uwielbiam te naleśniki, ale też mam często z nimi problemy. Twoje wyszły ślicznie! :D

    OdpowiedzUsuń