środa, 19 marca 2014

568. Poniedziałek. Wspomnienie dzieciństwa.


Grube naleśniki* smażone na maśle podane z wiśniami, bananem i cukrem trzcinowym; ciepłe mleko


* z dodatkiem smietany 18%

Ciasto miało być trochę gęstsze, ale co tam ..

Pamiętam jak moja mama zawsze smażyła nam właśnie takie "naleśniki" kiedy nie mieliśmy ochoty na te z nadzieniem, koniecznie posypane dużą ilością zgrzytającego pomiędzy zębami cukru!!

5 komentarzy:

  1. Smaczne te wspomnienia ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja takich nie jadłam. Za to placki ziemniaczane z cukrem już tak :) No i racuchy z jabłkami <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach, jakbym zjadła takie naleśniki! Weekend się zbliża, na pewno nadrobię stanie przy patelni :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę, chciałabym mieć takie wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. naleśniki to ja lubię każde! :D
    te bym z ogromną chęcią zjadła! :)

    OdpowiedzUsuń