sobota, 2 maja 2015

958. Dyniowe popovers.

Dyniowe (popovers) yorkshire puddings;
 z twarożkiem i miodem 

Kiedy zobaczyłam dyniowy pomysł na te "wystrzałowe" muffiny, wiedziałam, że na pewno go wypróbuję. Może typowo nie wyrosły, ale za miały cudowny pomarańczowy kolor w środku ^^

Może wczoraj pogoda zbytnio się mnie nie posłuchała, za to dzisiaj chyba coś do niej dotarło, bo jak na razie wszystko zapowiada się dobrze ^^

13 komentarzy:

  1. Nigdy ich nie robiłam, co dopiero wersji dyniowej :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie robiłam, bo nie mam kokilek, niestety. A czy nadałby się do popovers forma metalowa na muffiny? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. dyniowe!? na to bym nie wpadła :D
    miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooo, mam nawet gdzies zapisany przepis na dyniową wersję, ale tak zajęłam się letnimi smakołykami, ze zapomniałam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. chce mi się płakać, że nigdy mi nie wyszły popovers nawet w wersji podstawowej, a tobie nie dość że tak brawurowo to jeszcze w ,,wersji hard" aka dyniowej .-.

    OdpowiedzUsuń
  6. Matko, jak ja kocham Twoje śniadania!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, jakie cudowne! Zwłaszcza to "dyniowe" kusi!

    OdpowiedzUsuń
  9. popovers są takie uroocze :3
    zapraszam: http://bonne-vivre.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. One są świetne! Musze kiedyś je zrobić :)

    OdpowiedzUsuń