wtorek, 5 marca 2013

210.


owsiano-twarogowe crumble z jabłkami

Wczorajszy dzień to porażka. Już dawno nie czułam się tak okropnie.Jak na złość temperatura zamiast maleć rosła i tak osiągnęła wskaźnik 39.5! ( swoją drogą już od dobrych kilku lat nie miałam takiej temperatury) Dreszcze, brak, siły, bolące kości, piszczenie w głowie?! ( czy tylko ja tak mam) i jedyne na co mnie stać to był sen, (bo nie miałam nawet siły mieć otwartych oczy, bo mnie bolały.) z przerwami na jedzenie i łazienkę. Dobrze, że już się skończył.
Dziś trochę lepiej. Temperatura spadła. Mam jako tako siłę funkcjonować, a głowa już tak bardzo nie boli. I ogółem jest trochę lepiej. To dobrze.
W szczególności, że za oknem czuć wiosnę. Drugi dzień słońce wpada przez okno, a temperatura na termometrze wskazuję piękną dodatnią liczbę,.


A jutro będę piec tort, na (okrągłe :P) urodziny mamy. Macie jakieś rady, wskazówki co do pieczenia? Bo będę go piekła pierwszy raz i trochę się boję.

20 komentarzy:

  1. A jaki torcik planujesz piec? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kokosowo-czekoladowy, bo to jedne z ulubionych smaków mamy :) znaczy się biszkopt zamierzam przełożyć najpierw musem czekoladowym, a potem z białej czekolady z wiórkami kokosowymi, a z wierzchu jeszcze nie wiem jakim posmaruje, ale myślałam, aby zrobić to pół na pół :P :)

      Usuń
    2. brzmi smacznie :) Ja zwykle ozdabiam wierzch i boki tortu ubitą z fixem kremówką. Jeśli chodzi o twój tort to mam taką fantazję: boki opruszyć wiórkami czekolady, a wierzch wiórkami kokosowymi. Noi jakieś beziki z bitej śmietany po okręgu :P

      Usuń
    3. Matko, ja chcę taki tort <3

      Usuń
    4. kokosowy z ciemną czekoladą robiłam na swoje 18 urodziny. wspaniałe połączenie

      Usuń
  2. Zdrowiej, zdrowiej:*
    Pyszne śniadanko miałaś;)

    OdpowiedzUsuń
  3. zdrowiej :) śniadanie pyszne, a co do tortu to niestety nie mogę doradzić, bo w pieczeniu nie jestem mistrzem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przykro mi :/
    Nie mam żadnych, mi zawsze piekła babcia - swoją drogą, moje już w sobotę ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrowia kochana! :)
    A śniadanie świetne, pewnie chociaż trochę humor Ci poprawiło! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zdrówka ;)
    pyszne to crumble ,twarożek *-*

    OdpowiedzUsuń
  7. pysznie i zdrowo :)
    zdrowiej kochana!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale pyszne śniadanie:-)
    Mnie tez tak nagle dopadła podobna choroba. Na szczęście po tygodniu minęła:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. i tylko Bogu dziękować, że mnie choroby omijają. zdrowiej!

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę kiedyś zrobić te crumble :)
    Zdrówka :*

    OdpowiedzUsuń
  11. jejku, zdrowiej jak najszybciej!
    śniadanie pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszyscy chorzy. ! No co jest.?
    Aa Ty tam zdrowiej . :)

    OdpowiedzUsuń
  13. uważaj na siebie, siedź w ciepełku!

    OdpowiedzUsuń
  14. widzę że nie ja jedyna chora, zdrowia życzę :D
    ale świetne crumble! *.*

    OdpowiedzUsuń
  15. crumble... nie jadłam nigdy, pysznie wygląda! ;)

    OdpowiedzUsuń