środa, 23 października 2013

423. I znów banan.

Kasza jaglana z bananem, jabłkiem, suszonymi daktylami i prażonymi migdałami


Nie mam głowy do nauki, nic mi się nie chce, najlepiej bym usiadła i tak po prostu sobie posiedziała gapiąc się w ścianę, ale tuż za rogiem czeka na mnie sprawdzian z niemieckiego... serio ten język to zło, uczę się go dwa miesiące a już mam dość, jedyne moje marzenie, to po prostu z niego zdać...

Przestawiam się na wcześniejszy pociąg, niby to tylko 15min wcześniej, ale zwlec się z łóżka, jest prawie niemożliwe xd

Ps. Cały czas u was jestem, czytam i się zachwycam, niestety czas nie pozwala mi zostawić po sobie żadnego śladu.. ach, doba mogłaby trwać 30h.

10 komentarzy:

  1. suszone daktyle moją miłością!
    poranne 15min to zupełnie inne 15min niż popołudniowe, znam to :D

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie dzisiaj również banan na śniadanie :) Poza tym lubię ten owoc jako dodatek do kaszy jaglanej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oh, ja niemieckiego uczyłam się 5 lat, nic nie umiem, nienawidzę go i dlatego w liceum już z niego zrezygnowałam, wybrałam włoski, i teraz też go nienawidzę hahah xd

    OdpowiedzUsuń
  4. Uh doskonale Cię rozumiem niemiecki to zło ;__;
    A śniadanie na 6 ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. śniadanie z bananem to śniadanie udane ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. słodki, rozgrzewający poranek, to lubię! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nauka czeka, samo nam do głowy nie wejdzie niestety, ale czasami w tygodniu też mam ochotę odetchnąć i zrobić sobie chwile "nic nierobienia" ;p
    nie ma to jak tak smacznie napakowana miseczka - banan, jabłuszko, jaglanka :3

    OdpowiedzUsuń
  8. skąd ja to znam? tyle mam rzeczy do ogarnięcia na uczelnię, a najchętniej bym poszła na długiiiii spacer i cieszyła się słońcem;)

    OdpowiedzUsuń