wtorek, 20 listopada 2012

105.

kokosowe placuszki na serku homogenizowanym podane z ananasem z puszki i jogobellą ananasową, ( nie widoczna na zdjęciu ) kanapka z chleba alpejskiego z wędliną, ogórkiem konserwowym, papryką i pomidorem, kostka czekolady gorzkiej z marcepanem (ritta sport)


Teraz przez najbliższe dwa tygodnie mam codziennie próby, Ale dam radę, byle do następnego piątku i będzie po wszystkim. Pozytyw? Nie musiałam dzięki temu pisać kartkówki z religii(byłam na próbie) i kartkówki z fizyki pani z którą mam próby poprosiła tą od fizyki, abym napisała w innym terminie. Wiem, że i tak to będę musiała zaliczyć, ale dzisiaj kompletnie nic nie umiałam, więc się cieszę, że nie pisałam :P

Dnie mijają zdecydowanie za szybko, a nocy tak jakby nie było w ogóle.
Aktualnie najchętniej poszłabym spać, ale nie mogę bo zaraz idę na korepetycje z matematyki jeszcze trochę i będę mogła się położyć, dam radę :P  



13 komentarzy:

  1. uwielbiam placuszki na serku homo, bo są nieźle sycące;)świetny stosik!

    OdpowiedzUsuń
  2. czyli jednak podjęłaś właściwą decyzję! na pewno będzie warta twojego poświęcenia, jestem o tym przekonana. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jednak się zdecydowałaś, fajnie :)
    Już wiem, co jutro na śniadanie - kokosowe pancakes!

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. zmieniłam na opcję google+, nie wiem właśnie co się dzieje...

      Usuń
  5. kokosowe uwielbiam z całego serca<3
    fajnie, że się zdecydowałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  6. gdybym ja swój dzień zaczęła od takiego właśnie śniadania, na pewno byłby on lepszy... :) rozważyć na przyszłość hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zostałaś przeze mnie nominowana do "Liebster Blog Award", więcej szczegółów u mnie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. pysznie ! świetne placuszki ;d

    OdpowiedzUsuń