sobota, 17 listopada 2012

102.

jedno porcjowe ciasto z musem jabłkowym podane z kremowym serkiem brzoskwiniowym

Kombinuje, myślę i oto wyszło o takie coś :P
Otwierając piekarnik nie wiem czemu, ale poczułam zapach sękaczy które jadłam w Budapeszcie. Swoją drogą przepysznych. Szkoda, że w polsce nie ma takiego ciasta.
Może kiedyś sama spróbuje takie upiec, zobaczy się.
Bo nie zapowiada się abym jakoś miała często w Budapeszcie bywać. Ale jedno jest pewne. Na pewno tam wrócę chociażby tylko dla tych sękaczy :P

A za oknem szaro i ponuro.Zimno, mgła. Ach, tęsknie za słońcem.



15 komentarzy:

  1. Śniadanko boskie. :) Oo tak tez chcę słonko.

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajny pomysł , ciacho pewnie pychotka ! podasz przepis ?

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne ciasto, no właśnie, mogłabyś podać przepis? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A mogę prosić o przepis? :) Uwielbiam jednoporcjowe wypieki.

    OdpowiedzUsuń
  5. sękaczy nie jadłam nigdy, ale z chęcią spróbowałabym tego Twoje jednoporcjowego wypieku!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne są takie jedno porcjowe śniadaniowe ciasta. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale cudowne wnętrze. *-* Naprawdę improwizowałaś? Podziwiam cię.

    OdpowiedzUsuń
  8. to jest to ciasto z mikrofalówki? :P czy jeszcze coś innego^^?

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam takie wypieki na jedną porcję :) też proooszę o przepis! :> wygląda wyśmienicie!

    OdpowiedzUsuń
  10. nie no, jak ja Ci zazdroszczę piekarnika i możliwości tylu kombinacji! chociaż mnie w sumie z rana i tak zawsze ciężko się było doczekac na piekarnikowe śniadania:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciasto na śniadanie.. Pycha ;) sękacza jdłam raz ale z supermarketu i sie trochę zraziłam. A szkoda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu nie chodzi o takiego polskiego sękacza, tylko takiego węgierskiego można wybrać sobie smak, a jak jest jeszcze ciepły to po prostu niebo w gębie :P

      Usuń