niedziela, 14 kwietnia 2013

251.

Pieczona owsianka z bananem, odrobiną jabłka i budyniem karmelowym



Nie tak to miało wyglądać, ale przecież nikt o tym nie wie, po tym jak na samym początku budyń chyba się zagotował? Nie wiem, ale urósł nie miłosiernie, potem wykipiał, a następnie wszystko opadło...
tym wnioskiem idę, że dałam chyba za dużo mokrych dodatków do tego jeszcze budyń(który gdzieś znikł?) a łączenie zbyt wielu przepisów na raz, nie pomaga, no w ten sposób wyszło coś na podobieństwo tej gotowanej owsianki tyle, że z piekarnika, no cóż metoda prób i błędów i kiedyś znajdę ten idealny przepis na pieczą owsianką

Nie lubię tych poranków które idą nie po mojej myśli.

A tak to wyglądało gdy urosło: :P

16 komentarzy:

  1. Mi też zawsze wszystkie wypieki najpierw rosną niemiłosiernie, a potem równie szybko opadają. :/

    OdpowiedzUsuń
  2. będzie dobrze! Głowa do góry!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uda Ci się dostać do szkoły, na pewno! Kibicuję Ci ogromnie, bo mam nadzieję, że kiedyś, cohćby przypadkiem spotkamy się w Warszawie :)
    Gotowana owsianka z piekarnika? :D Brzmi niedorzecznie, ale zaskakująco dobrze :P

    OdpowiedzUsuń
  4. w piekarniku wyglądało imponująco :D
    uda Ci się tam dostać, na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale wyrośnięte na początku ! :D Musiało smakować pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mama i tata mają rację, głowa do góry! :)
    Wyrosło faktycznie niesamowicie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Słuchaj rodziców, oni zawsze wiedzą najlepiej. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. wsparcie rodziców bezcenne <3
    fajny ten budyń - mi też zawsze wszystko opada ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Będzie dobrze :)
    A ten wypiek i tak pewnie był pycha
    :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie musi wyglądać, ważne żeby smakowało :)
    Dobrze, że masz takie kontakty z rodzicami, naprawdę. :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnie zdjęcie mnie powaliło:D

    OdpowiedzUsuń
  12. to miseczka z pepko? one nadaja sie na zapiekanie? bo ostatnio chcialam ja kupic i się własnie zastanawialam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :) Wiesz co sama miałam pewne obawy przed wstawieniem jej do piekarnika, bo szkoda by mi było gdybym już jej nie wyjęła w całości, ale na kilku blogach widziałam, że pieką w nich i nic się żadnej nie stało więc spróbowałam i jak na razie nic się z nią nie dzieje, więc kupuj śmiało :)

      Usuń
  13. haha, ale bomba owsiankowa :D pycha!

    OdpowiedzUsuń