niedziela, 29 marca 2015

927. Jogurtowa owsianka & przeprosiny z mango

 
Jogurtowa owsianka z mango i miodem

Dziwne, że jeszcze takiej prostoty u mnie nie było, bo przecież owsianka+jogurt, nic prostszego :D

Niesamowite jak szybko czas leci. Niby dzisiaj zwykły dzień, niby pada i ponuro, ale nie dla mnie. Rok. Może i głupie, ale uśmiech nie schodzi, bo.. tak po prostu. Rok. Czasami pojawia się pytanie, czy dobrze zrobiłam.. tak, tego jednego wiem, że nie żałuję. ;)  

18 komentarzy:

  1. prosto z reguły oznacza właśnie najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję, kochana! :)
    Uczciłaś to idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. O banałach często zapomnieć, a osobiście sądzę, że to one są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dzisiaj nie ma, mango smutne leżało, to się postanowiłam z nim zaprzyjaźnić :P :D

      Usuń
  5. Magno i owsianka na jogurcie, uwielbiam takie porste śniadanka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O, przypomniało mi się, że mango mi dojrzało, jutro wreszcie będę mogła je zjeść!:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Prostota jest najlepsze i piękne śniadanko

    OdpowiedzUsuń
  8. niby tylko zwykła, owsianka, jogurt i owoc, a jak pysznie można zacząć dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie mogłabym się pokłócić z mango, jestem jego ogromną fanką!

    http://poranny-talerz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja się do takiego połączenia nie mogę przekonać. Jakoś owsianka do jogurtu mi nie bardzo :P

    OdpowiedzUsuń
  11. No jakaś odmiana bo ciągle było banan-kakao :D
    Pycha!

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja dzisiaj nawiązałam nową (na razie nikłą) przyjaźń z mango ;D Owsianka z jogurtem jeszcze przede mną! Z jakiejkolwiek rocznicy gratuluję ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. I ja czekam aż mi mango dojrzeje, może się w nim rozkocham :)

    OdpowiedzUsuń