wtorek, 3 listopada 2015

Praliny na szczęście.

 
Kakaowe pralinki z awokado i daktyli; z mąką kokosową
(obtoczone w wiórkach i mące kok.) 

Trzymajcie za mnie kciuki, mocno. Geometria analityczna i ja za bardzo się nie lubimy. 
coraz mniej mnie tu jakoś. 

16 komentarzy:

  1. Kurczę, proponuję zamianę: Ty pewnie lepiej dogadasz się z moją powtórką z Renesansu, a ja z Twoją geometrią :D w ogóle to praliny robisz już po raz drugi podczas mojej wzmożonej ochoty na nie, a ja się jeszcze za to nie zabrałam ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. oj, przydałyby mi się dzisiaj takie słodkości na 'dzień dobry' :) ...

    OdpowiedzUsuń
  3. nie wiem czemu, ale nie robiłam jeszcze nigdy trufli/pralinek z daktyli i koniecznie muszę nadrobić!

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam kciuki! Po takich truflach można podbijać świat :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też teraz mam geometrie analityczną, łączę się w bólu i trzymam kciuki! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Dasz radę, kciuki zaciśnięte, a pralinki cudowne! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Geometria analityczna to mój mały konik, zapraszam na korki :3 w razie czego, mam nadzieje, że zaliczysz jak najlepiej! :*

    OdpowiedzUsuń
  8. będzie dobrze :*
    idealne praliny <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymałam kciuki! Mam nadzieję, że w końcu się polubicie ;)
    Piąteczka za praliny, też dziś miałam <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Kciuki co prawda po fakcie, ale mam nadzieję że poszło dobrze :)
    Praliny koniecznie muszę zrobić jak się skończy mój owsiankowy tydzień!

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam te pralinki, pamiętam jak cudownie rozpływały się w ustach <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba moje kciuki trochę spóźnione, jednak nie zaszkodzi mimo wszystko zacisnąć je mocno!

    Pyszne pralinki, przede wszystkim dlatego, że kawowe :3

    OdpowiedzUsuń