środa, 23 lipca 2014

690. Borówki prosto z krzaczka.


Kakaowe placki pół-owsiane z borówkami, gorzką czekoladą; ricottą i miodem 

Gdy tylko zobaczyłam te placki wiedziałam, że będę musiała wypróbować podobnych smaków. Do tego borówki zerwane z prosto z krzaczka i jestem w niebie. 

11 komentarzy:

  1. Ja w tym połączeniu kocham też kokos. Cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Borówki pokochałam, a te swoje to najlepsze! <3 Placki cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. po takim śniadaniu rzeczywiście można dostać skrzydeł i odfrunąć w stronę nieba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. tych borówek to można Ci pozazdrościć;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też wcinam ostatnio sporo borówek. Trzeba korzystać póki są :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie dorodne te borówki! Świetne ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Patrząc na te Twoje cudne pancakes, uświadomiłam sobie... że kakaowe jadłam chyba z rok temu? Wstyd... :P

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie też borówki prosto z krzaczka - plusy posiadania ogródka :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialnie wykorzystane borówki! :)

    OdpowiedzUsuń