sobota, 12 lipca 2014

682. Owsianka na pożegnanie.


Zapieczona czekoladowo-bananowa owsianka*
z malinami i jogurtem z mascarpone 

*z bananem, kakao i gorzką czekoladą

Dawno już tak późno nie wstałam, za to miałam prawie gotowe śniadanie, bo tylko do piekarnika wstawić, zapomniałam już jak uwielbiam czekoladową owsiankę, do tego obowiązkowo banan, jest, lepka, klejąca i słodka, w taką pogodę jak dzisiaj nic więcej mi do szczęścia nie było trzeba.

A teraz kończę się pakować, bo o 4 wyruszam. Nie wiem, jak będzie ze mną tutaj, niby tata przyniósł laptopa z pracy( kochany ^.^ ) internet też mam mieć. Jutro nie będzie mnie na pewno, bo śniadanie będzie u cioci (do której obowiązkowo musimy zajechać po drodze oczywiście ^.^) aa, potem to jeszcze nie wiem, tak, że na tą chwilę żegnam się z wami :P
(I modlę się, aby nad morzem pogoda była lepsza! ) 

9 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki za pogode i udanej podrozy <3 ! Tez lubie pieczona i kakaowa owsiankę <3 !

    OdpowiedzUsuń
  2. udanego wyjazdu!
    owsianka BOSKA! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymaj się kochana! Pyszna owsianka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. a gdzie nad morzem bedziesz? w jakiej miescinie ? pozdro

    OdpowiedzUsuń
  5. nad morzem podobno cieplutko ;) udanego wyjazdu życzę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Udanego wyjazdu i pogoda, żeby dopisała! :D

    OdpowiedzUsuń