niedziela, 5 października 2014

752. Dyniowe racuchy drożdżowe.

Dyniowe racuchy drożdżowe 
z trzcinowym cukrem pudrem; ciepłe mleko

Proporcje jeszcze trochę do dopracowania, ale i tak dobre były :)

Dobrze mi tak. I nadal nie wierzę jak wiele zyskałam w ostatnim czasie, ile rzeczy odzyskałam i ile w końcu doceniłam. ;)

sobota, 4 października 2014

751. Najlepsza dyniowa pieczona owsianka.

Dyniowa pieczona owsianka 
z rozgniecionymi malinami i miodem 

Puree z dyni hokkaido jest genialne, takie gęste, że aby ją zmiksować musiałam trochę wody dolać! :O Od dzisiaj będę ją na pewno częściej kupować :P
Ii te szczęście gdy zobaczyłam jeszcze maliny na targu(w normalnej cenie!)  <3 p="">A co do owsianki, to po prostu mistrzostwo, nie wiem czy to sprawa tego puree, czy samego dodatku dyni, ale nooo,  na pewno do powtórzenia. ;)

Noo, cóż, miało być trochę inaczej, miało mnie w domu rano nie być, miał być niezapomniany wieczór, w sumie w pewien sposób był, mimo wszystko nie żałuje bo wbrew pozorom fajnie było, pomimo, że inaczej miało być. Aa, dzisiaj znów na noc wybywam, miejmy nadzieje, że zabawa będzie lepsza :D Aa, do tej pory jak zwykle x rzeczy mam do zrobienia, ale inaczej nudno by było, prawda? ;)


Składniki:
55g płatków owsianych + 70ml wrzątku
1/4 szklanki mleka
100g purre z dyni hokkaido(lub ze zwykłej bardzo gęstego)
jajko
cynamon
coś do osłodzenia
szypta sody oczyszczone j
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia

Płatki zalewam wrzątkiem, solę i zostawiam na jakieś 30-60min(lub całą noc). Dynię, jajko i mleko miksuje ze sobą. Łącze z płatkami i resztą składników. Przelewam do naczyznka do zapiekania i piekę ok.35-40min.

czwartek, 2 października 2014

750. Nowe smaki, komosa ryżowa.

 komosa ryżowa z karmelizowanym jabłkiem, 
białą morwą i daktylami, jogurtem naturalnym 

Jako ostatnie moje nowe smaki były udane, i każdy jeden zagościł gdzieś w moim sercu, tak tym razem, niestety komosa nie za bardzo mi podeszła, choć i tak po tym śniadaniu mam o niej trochę lepsze zdanie niż zaraz po spróbowaniu :P

środa, 1 października 2014

749. Kukurydziane dyniowe... leniwe, kopytka?

 
Dyniowe kukurydziane kluski "leniwe"* z masłem i cukrem trzcinowym;
jogurtem naturalnym(potem)

*z ziemniakami i mąką kukurydzianą 

Robione z tydzień temu w wersji obiadowej, ale wiedziałam, że i na słodko się świetnie sprawdzą ;) 

Ten weekend będzie..hm... dość intensywny, że tak to powiem ;) 
+ czeka mnie dzisiaj/jutro pieczenie kolejnego tortu ;)

wtorek, 30 września 2014

748. Zapomniane & Tort bezowy.

kokosowe kremowe* płatki ryżowe z borówkami i granatem 

* z kremówką i mleczkiem kokosowym
Nie wiem czemu tak rzadko się u mnie pojawiają, bo przynajmniej w takim wydaniu są genialne.

Tort musiał być obowiązkowo, mama cały czas "sugerowała" mi bezowy, to i taki upiekłam i wcale mnie to nie dziwi, że dzisiaj nie ma już po nim śladu (tak, tak, ja wiem ta skromność xd) ;)


Tort bezowy
(blaty bezowe z kakao i kawą, przełożone kawowym kremem z mascarpone polane sosem czekoladowo-kawowym, posypane borówkami i granatem )


Czasami najprostsze rzeczy sprawiają najwięcej przyjemności, zwykłe słowa, gesty są lepsze od miliona prezentów ;)

poniedziałek, 29 września 2014

747. Kolejny rok za mną.

 
dyniowa muffina nadziana ricottą;
podana z kajmakiem i malinami

Najlepszy muffin ostatnich czasów. <3 nbsp="" p="">(potem wstawię przepis)

Cóż powiedzieć..? Nie będę znów podsumowań pisać, bo jak zwykle mała litania by wyszła. A więc w dużym skrócie. Ten rok był dobry. Z mnóstwem zmian we mnie samej, bo znów inaczej myślę, znów mam inne nastawienie, znów się zmieniłam, ale nie żałuje swoich decyzji. Bo teraz w tym miejscu którym jestem jestem najbliżej prawdziwego szczęścia od ... od bardzo dawna. ;)
Kolejna cyferka do przodu, coraz bliżej "tej" nastki, ale jeszcze mam (niedużo) czas(u). A teraz ..? A teraz idę do szkoły z pudełkiem ciastek.
( bo lepiej przesiedzieć noc w kuchni niż się uczyć.. lub spać )


746. Żądza spełniona.

Kawalek szarlotki, jogurt Naturalny 

Chciałam szarlotki, miałam jabłek, CZAS ...? czas się zawsze znajdzie. Pierwszego Raz ja piekłam, jeszcze troche do dopracowania, choc i tak Nigdy nie nie dorównam szarlotce którą piecze moja ciocia (ciasto dzieciństwa )ale miała dużo jabłek, tak jak lubię, choć muszę pamiętać by nie zostawiać ich na sitku, bo dziwnego koloru nabierają xd 

Ps. Wie ktoś od czego "wariuje" tekst(robią się jakieś nieskończone ciągi literek, liczb, tekst sam się kasuje itp) , nie wiem, czy to przez jakieś znaki, czy coś, ale mnie już to denerwuje...