niedziela, 6 stycznia 2013

153.

owsiane miodowo-orzechowe placuszki z suszoną żurawiną i cynamonem podane z  miodem,orzeszkami i masłem orzechowym, 2 kuleczki Milka Lila Stars Snax Rispee


Nie poszłam na dodatkową historię, wolałam pospać i usmażyć placki :P
Za oknem tak jakoś nijako.
Czy tylko mi ten weekend minął tak jak by go  w ogóle nie było?
Pociesza mnie fakt, że jeszcze trzy tygodnie i ferie

152.

serniczki z patelni z sosem waniliowo-cynamonowym i czekoladowym
Śniadanie z tych mniej udanych przy których się denerwowałam,.
Pierwsza próba wylądowała w koszu. Druga o mało co nie podzieliła tego losu. Nie wiem co źle robiłam, może dałam za mało mąki, za drugim razem dałam całe jajko, za pierwszym tylko białko bo żółtko poszło do sosu. Nie mam pojęcia, może to kwestia sera? Nie wiem, ale strasznie mi się rozjeżdżały te placki, a chciałam, aby były tak fajnie zbite i zwarte. Jedyne co mi wyszło i byłam z tego zadowolona to sos cynamonowy, ten czekoladowy smakował mi mniej i w smaku podchodził mi do budyniu :P

Kolejny dzień z serii tych leniwych. O dziwo w szkole panuje spokój. Dzięki czemu mam cza nadrobić zaległości książkowe

sobota, 5 stycznia 2013

151.

wytrawny pudding chlebowy z serem, keczupem, pieczarkami, kurczakiem i oregano
Ojj, długo się zbierałam, aby zrobić takie pudding, ale jak zwykle czegoś brakowało, a to chleba, pieczarek (tego zazwyczaj) albo nie było po prostu czasu :P No nic, ale udało się. 

Patrząc przez okno mam wrażenie, że jest jesień, albo szła już wiosna. 

Pudełeczko powoli wypełnia się kolejnymi karteczkami, mam nadzieję, że gdy otworzę ją 31 grudnia, będzie ich tam całe 365..

czwartek, 3 stycznia 2013

150.


orzechowo-miodowo-cynamonowy* krem ciasteczkowy podany z brzoskwinią, miodem i domową granolą

* dodałam masło orzechowe, orzechy laskowe, miód i cynamon


 I znów krem ciasteczkowy, kolejna kombinacja i zmiany w przepisie który znalazłam u Rocksanki.

Ciemno, szaro tak nijako. Najchętniej zakopałabym się głęboko w kocu i nie wychodziła z niego cały dzień, ale niestety szkoła wzywa, dobrze, że to tylko 5 lekcji.

A mój słoiczek z masłem powoli widzi dno.

Trzymajcie kciuki za sprawdzian z matmy.

149.

Zaspana wyjmuję aparat. Próbuję zrobić zdjęcie. Próbuję, bo co widzę na ekranie ten znienawidzony komunikat "spust migawki zablokowany, naładuj akumulator" mm, cudownie, czy ja nigdy nie umiem naładować baterii przed rozładowaniem, a nie już po tym jak się całkowicie rozładuje.
W zamian wstawiam zdjęcie wczoraj upieczonej granoli cynamonowo-kokosowej z suszoną żurawiną, no i chlebka bananowego z cynamonem, orzechami laskowymi i suszoną żurawiną, który po części był dzisiaj na śniadanie, a tak po za kawałkiem tego cudeńka była jeszcze owsianka w słoiku po Nutelli z brzoskwinią z puszki i kaki tak na pierwszy dzień szkoły, aby dobrze się myślało na sprawdzianie z matematyki. No właśnie sprawdzian dzisiaj był, jutro będzie i w następnym tygodniu też ma być, pozdrawiam w tym miejscu moją matematyczkę. 


A teraz po wieczornym wyjściu na dwór zziębnięta, przemoczona, z czerwonymi palcami(pomimo 2par! rękawiczek) zakopuję się z kubkiem gorącej herbaty, w grubym kocu i moją pracą domową z rosyjskiego. 

Edit: Zapomniałam jeszcze wspomnieć, że dołączyłam do projektu o którym wspomniała  whiness. Mam nadzieję, że uda mi się dotrwać do końca. Dwie karteczki spoczywają już spokojnie na dnie drewnianego pudełeczka, które znalazłam na szybko i jest chyba za małe, ale tym będziemy się martwić później :P

środa, 2 stycznia 2013

148.

 żytnie owsiane placuszki z brzoskwiniami podane z brzoskwiniami oraz cynamonem i syropem z brzoskwiń(potem)

W tej chwili powinnam siedzieć na matmie i rozwiązywać jakieś zadania .Powinnam. Ale siedzę w domu pod kocem z kubkiem gorącej herbaty. Ale ta przerwa zleciała zbyt szybko i po wczorajszym braku snu stwierdziłam, że jeszcze jeden dzień w domu nie zaszkodzi.

Od jutra już powrót do rzeczywistości. Szkoła, szkoła i jeszcze raz szkoła. Tak na 3 tygodnie, a potem ferie :D .

wtorek, 1 stycznia 2013

147.

cynamonowy serniczek słodzony miodem na owsianym spodzie

No powiedzmy, że to było moje śniadanie, bo chyba wyżeranie chleba i ciasta w trakcie pieczenia się nie liczy, albo podjadanie o 5 nad ranem w czasie sprzątania :P A wracając do chleba, ktoś upiekł taki genialny chleb, po prostu bajka, taki mięciutki, pełen ziaren, bo prostu niebo w gębie. Boże, chyba zamieszkam u tej osoby, mogłabym go jeść tonami. Nie żartuje :P

Mogę z czystym sercem powiedzieć, że sylwester był mega udany. W ogóle wczorajszy dzień. Pierwszy raz od bardzo dawna byłyśmy same z przyjaciółkami tylko we 4, tylko my. Wspólne szykowanie się, śmiechy, żarty. Brakowało mi tego. Potem "mała" pielgrzymka do domu kolegi. Hahah, słowa kolegi, wyglądamy jakbyśmy na ustawkę szli :P A potem już tylko zabawa. Nie namawiali mnie do picia. Piłam tylko szampana o północy. I nie przeszkadzało mi, że oni wszyscy piją. Bawiłam się równie dobrze jak oni. Potem wróciłam do domu i co zastałam? Impreza trwa. hahah i nici z mojego snu. Fajnie jest się bawić z 4 letnim chłopcem w chowanego o 4 czy 5 nad ranem(to on jeszcze nie śpi?O.o). Potem pomogłam posprzątać.  Mam nadzieje, że ten rok będzie tak samo udany jak sylwester. Teraz zostało chyba więcej żarcia niż po świętach, naprawdę. Chleba to starczy nam na najbliższy rok. Ktoś chyba czytał w moim myślach bo upiekł karpatkę, która chodziła za mną i za mamą od dłuższego czasu. No i jedna sałatka trafiła prosto w moje serce :P A i jeszcze ten cudowny chleb <3


Jest dobrze. Bardzo dobrze. Mam nadzieje, że to uczucie pozostanie. To uczucie pustki w głowie w czasie sięgania po kolejnego paluszka, czy w czasie wyjadania sałatki z miski. Bez zbędnych myśli, wyliczania i przeliczania. Po prostu bo chce, bo mam ochotę. Wczorajszy poranny kryzys w mojej głowie szybko zniknął. Był, ale potem równie szybko znikł, a ja znów byłam szczęśliwa. Śmiejąc się z przyjaciółkami i będąc w połowie tą osobą co byłam kiedyś,(bo zaczynimy od tego. że już nigdy nie będę taka sama, człowiek się zmienia) Radosną, pełną życia i cholernie szczęśliwą. Wiem, że ten rok choć zawierający 13 będzie lepszy od tego starego już ja się o to postaram.

I po mino, że spałam tylko te 2 czy 3 godz, nie zamierzam iść dalej spać, choć oczy mi się niezmiernie kleją, a to jak wyglądam to po prostu koszmar. Nie będę marnować dnia. Na sen znajdę jeszcze kiedyś czas. A teraz zamierzam żyć pełnią życia. (haha no po tym jak zrobię projekt na muzykę :P )

A wam jak minął sylwester? :P