sobota, 30 sierpnia 2014

716. Powydziwiajmy, naleśniki z kaszy,z camembertem i malinami.


 
Naleśniki z kaszy manny 
z camembertem, malinami* i płatkami migdałowymi 

*w środku rozgniecione

Naleśników mi się pod koniec zachciało, więc póki mam czas spełniam swoje zachcianki. I smażę z rana.. no może nie górę, ale w sam raz, aby na mojej twarzy uśmiech zagościł. Ostatnie były typowe, bo kto nie jadł naleśników z twarogiem i dżemem w dzieciństwie? (okok. przyznaje się, ja, bo u mnie królowały te z musem z jabłek ze słoika mojej mamy, albo serkiem waniliowym, ale nadrobiłam zaległości) Dzisiaj trochę dziwniej, połączenie na które jeszcze kilka miesięcy temu bym się wyłącznie popatrzyła ze skrzywioną miną, bo po pierwsze ten ser? jak ja go kiedyś nie lubiłam :O A teraz? Jeden z najlepszych serów. Po drugie, że camembert i maliny, razem? NIeee, to na pewno nie przejdzie. Dzisiaj zajadam takie połączenia ze smakiem i większej ilości się domagam.

Od dzisiaj możecie odwiedzać mnie również tu. Wracam na "Stare śmiecie". Nie wiem co z tego wyjdzie, ale nie zaszkodzi spróbować ;)


Przepis:
40g kaszy manny
ok.100ml mleka
jajko
szczypta soli, coś do posłodzenia, aromat

Jajko miksujemy z mlekiem. Wsypujemy kaszę, dokładnie mieszamy. Odstawiamy na około godzinę. Po tym czasie dokładnie rozgrzewamy patelnie, ciasto mieszamy(kasza opadnie na dno) i smażymy naleśniki na wcześniej przetartej masłem/olejem patelni. 

15 komentarzy:

  1. Kiedyś próbowałam zrobić naleśniki z manny ale mi nie wyszły, za to Twoje ideał :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mmmm i migdały i maliny... aż się rozmarzyłam ;) takimi naleśnikami to chyba nikt by nie pogardził!

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, napatrzeć się na nie nie mogę! *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. fajnie, że wracasz też na drugiego bloga, czekam na mnóstwo smacznych przepisów :) takich jak dzisiejsze śniadaniowe naleśniki! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja uwielbiam połączenie camemberta i owoców! :)
    Takimi naleśnikami bym nie pogardziła!

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja cię podziwiam za takie połączenie w dalszym ciągu. Próbowałam raz cameberta na słodko i mi nie zasmakował. Pozostałam przy wytrawnej wersji i nie narzekam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ty "wydziwiasz", ja podziwiam, mimo, że camembert to zupełnie nie moje smaki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Też czasami lubię sobie powydziwiać, przez to można odkryć nowe kombinację, które idealnie wpasują się w nasze kubki(no, albo będziemy chcieli o nich natychmiast zapomnieć) :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Interesujące połączenie smaków, nie powiem :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Na pewno sa przepyszne :D A ja uwielbiam malinki :)

    http://bonapetit2xm.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. no i znowu ktoś kusi naleśnikami! z takimi dodatkami to nie wiem czyby mi porcja starczyła :D

    OdpowiedzUsuń