sobota, 16 sierpnia 2014

704. Powrócić do rzeczywistości.


 Kasza kuskus z pistacjami, 
gorzką czekoladą i malinami*

*część gorąca, podgrzana na patelni  

Wróciłam. I może jestem lekko niewyspana. Może nadal wciąż gdzieś tam błądzę myślami. Może to nie był najlepszy obóz na jakim byłam w życiu,  bo ludzie nie do końca zgrani jak zawsze, bo przez to trochę inaczej było, ale nie żałuje. W pewien sposób wyjątkowy. Z osobą która z dnia na dzień znaczy dla mnie coraz więcej, pomimo mych obaw. Mimo, że nie najlepszy wciąż genialny, wciąż mam kolejne rzeczy do kolekcji, więcej pocztówek, zdjęć.. wspomnień. 
Trochę innego spojrzenia na świat. Trochę ucieczki.. od wszystkiego, bo czasami dobrze jest o wszystkim zapomnieć i po prostu żyć...



Na razie dziele się z wami tylko swoimi zdobyczami, bo jeszcze w innym świecie żyje.. 



12 komentarzy:

  1. Uważam, że dobrze jest zmienić otoczenie w którym jest się na co dzień.. Poza tym to zawsze jakieś doświadczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka kolorowa miseczka pełna dóbr, musiała być pyszna!

    OdpowiedzUsuń
  3. pyszny powrót! :)
    i tyyle dobroci *-*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale nawiozłaś pyszności! :)
    Powrót prze-pysz-ny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziel się tymi pysznościami kochana! Powrót godny mistza :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pistacje, gorzka czekolada i maliny to wyśmienite połączenie :)
    Na temat pyszności lepiej się nie wypowiem, a obóz choć nie idealny w każdym calu to najważniejsze, że niezapomniany i wyjątkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam nadzieję, że mimo wszystko przywiozłaś ze sobą garstkę miłych wspomnień :) a zobyczy pozostaje mi już tylko pozazdrościć!

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że wjazd udany! ;)
    Zazdroszczę wszystkiego *.*

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie cudowne sniadanie <3 !

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo smakowite te zdobycze :D
    ile pistacji, pycha :)

    OdpowiedzUsuń