 |
| Kluski z kaszy mannej podane z bananem, gratką czekoladową, waniliowym serkiem homogenizowanym i cynamonem |
Lekkie uzależnienie od cynamonu i herbaty, ale to nic :P
Śnieg prawie znikł zostawił po sobie tylko wielkie kałuże i lodowisko.
Budzę się za wcześnie. Przyzwyczaiłam się już do wczesnego wstawania, kiedy muszę iść do szkoły :P
Kolejny leniwy dzień. Książka, filmy i seriale, popijane gorącą herbatą i zagryzane kawałkiem ciasta. <3
A właśnie wczoraj odwiedziła nas ciocia przyniosła takie pyszne ciasta gotowany sernik przyznam szczerze, że jadłam go pierwszy raz w życiu i jest nawet dobry no i orzechowca, te ciasto jest przepyszne <3
A i zapraszała nas na ferie do siebie nad morze, fajnie by było gdybyśmy pojechali, tylko żeby rodzice urlop dostali :P 2 czy 3 lata też byliśmy :P
Znowu próbuje nowych rzeczy i kluseczki wyszły naprawdę dobrze, ale zanim się zabrałam do ich jedzenia jak to ja już mi wystygły :P Jedząc je tak mi się zachciało takich klusek tyle, że z masełkiem i cukrem, tak jak w dzieciństwie leniwe, hmm, chyba niedługo sobie zrobię :P
Czasami mam wrażenie, że nie pasuje do mojego towarzystwa, albo inaczej, że mam inny tok myślenia. Nie kręci mnie te całe picie. Szczerze, to nigdy nie piłam, mimo namów kolegów. Moje przyjaciółki nie nalegają, rozumieją, że nie chce, ale czasami się pytają czy aby na pewno nie. Nie chce bo po prostu dla mnie to śmierdzi i nie mam na to ochoty. Nie śmieszy mnie to jak się upijają, rzucają jakieś głupie teksty, czasami po prostu mi się nudzi gdy wychodzimy. Nie wiem dlaczego. Lubię ich i nie wyobrażam sobie, że to ostatni rok z nimi w klasie(przynajmniej z częścią, bo część w ogóle nie chodzi ze mną do szkoły, ale chodzi o moje przyjaciółki, a nie o resztę) Najgorsze jest to, że one we 3 idą chyba do jednej szkoły, a ja nie zamierzam zostać w moim mieście i idę do szkoły w Warszawie, bo nie zamierzam iść za tłumem, tylko chce iść do dobrej szkoły i czegoś się jednak nauczyć. Przerażają mnie te wybory których muszę dokonać. Każdy pyta się do jakiej idę szkoły, a ja w głowie mam pustkę. Nie umiem wybrać, zdecydować to dla mnie zbyt trudne, skąd mam wiedzieć co będę robić za 10 lat. Chciałabym iść na dziennikarstwo, chyba... lubię pisać, podobno mi to wychodzi, ale każdy mi mówi, że ciężko potem znaleźć pracę, że skończę na kasie, to co mam iść na biologię, której nienawidzę? Nic nie wiem. Gubię się.
Przepis:
małe jajko lub 1/2 bardzo dużego
3 łyżki kaszy mannej 9ok30-40g)
łyżka mąki (dałam żytnią)
100g twarogu ( dałam taki granulowany przeciśnięty przez praskę)
łyżeczka cukru ( lub coś innego do posłodzenia)
ew. aromat (u mnie waniliowy)
Lekko osoloną wodę gotujemy. W miseczce mieszamy wszystkie składniki, a następnie wilgotnymi dłońmi formujemy kuleczki. Wrzucamy na gotującą się wodę. Lekko przykręcamy ogień i gotujemy 8-10min. Smacznego:)