nadziana nutellą
*z dodatkiem banana
Dziwnie mi czasami. Czasami smutno, czasami wręcz przeciwnie, przypominając sobie wcześniejsze lata. Jak dużo się zmieniło. I nie mówię tu tylko o mnie samej. A o przyjaciołach, ludziach którzy mnie otaczali, tych którzy odeszli i tych którzy ich zastąpili. Dziwnie się losy układają, czasami sama bym na coś takiego nie wpadła. Mimo, że to tylko rok, jest zupełnie inaczej. Czasami smutno mi się robi, czasami żałuję, ale bywa i tak. Mimo wszystko jest mi dobrze tak jak jest teraz.
Weekend zaliczam do udanych. Lubie swoją rodziną. To, że mam przy nich tyle śmiechu, że aż brzuch potrafi mnie boleć, że czuje się przy nich tak swobodnie. Że są tak ciepli i kochani, mimo, że zazwyczaj widzimy się .. 1-2 razy do roku? Tylko szkoda, że wczoraj cały dzień padało, bo miały być kajaki, szkoda, ale przecież będzie jeszcze mnóstwo okazji ;)
*z dodatkiem banana
Dziwnie mi czasami. Czasami smutno, czasami wręcz przeciwnie, przypominając sobie wcześniejsze lata. Jak dużo się zmieniło. I nie mówię tu tylko o mnie samej. A o przyjaciołach, ludziach którzy mnie otaczali, tych którzy odeszli i tych którzy ich zastąpili. Dziwnie się losy układają, czasami sama bym na coś takiego nie wpadła. Mimo, że to tylko rok, jest zupełnie inaczej. Czasami smutno mi się robi, czasami żałuję, ale bywa i tak. Mimo wszystko jest mi dobrze tak jak jest teraz.
Weekend zaliczam do udanych. Lubie swoją rodziną. To, że mam przy nich tyle śmiechu, że aż brzuch potrafi mnie boleć, że czuje się przy nich tak swobodnie. Że są tak ciepli i kochani, mimo, że zazwyczaj widzimy się .. 1-2 razy do roku? Tylko szkoda, że wczoraj cały dzień padało, bo miały być kajaki, szkoda, ale przecież będzie jeszcze mnóstwo okazji ;)































































