niedziela, 28 lipca 2013

355.

zrolowane tosty francuskie nadziane czekoladą podane z borówkami, malinami i startą czekoladą

inspiracja
Śniadanie serwowane razy dwa. Dla mnie i mamy <3 ( "to jakieś naleśniki? :)
To jedno z najlepszych śniadań ever. Roztapiająca się czekolada i sezonowe owoce. *.*


Aaa, to już jutro?!
A dzisiaj Warszawa, ostatnie pakowanie i pieczenie jagodzianek. 

czwartek, 25 lipca 2013

353. Rok z wami.



Pieczone Pierogi* z borówkami/ malinami podane ze śmietaną, malinami i borówkami

*żytnie, inspiracja

Równo rok temu pojawił się tu pierwszy wpis. 26 lipca. łał. Zakładając tego bloga nie sądziłam, że wytrzymam tak długo. Myślałam, że ten pomysł i ambicje miną równie szybko jak wszystko inne. A jednak, nadal tu jestem. 
Rok to bardzo długi okres czasu. Przez rok może się zmienić, bardzo wiele. Zmieniło się.
Ja się zmieniłam. Fizycznie. Psychicznie. I chyba w każdym innym możliwym aspekcie. Wróciłam do przyjaciół, od których w pewien sposób się odsunęłam. Zaczęłam się śmiać tak naprawdę, do utraty tchu, a nie tylko udając. Zaczęłam biegać. Zakochując się w tym sporcie. Skończyłam gimnazjum. Miałam krótką styczność z psychologiem. Z którego równie szybko zrezygnowałam. Otworzyłam się.  Zmieniłam swoje podejście do życia. W pewien sposób przestałam się bać. Przeszłości. Teraźniejszości. Przyszłości. Po prostu życia. Przestałam milczeć. Zaczęłam wyrażać własną opinię. W pewien sposób zaakceptowałam nieidealną rzeczywistość.  
Zaczęłam żyć. 

Jakieś pomysły na tą rocznicę? Macie jakieś pytania, prośby, propozycje zmiany na blogu?
 Bo tak samo jak ten blog jest mój, tak również jest wasz, bo w końcu, gdyby nie wy, mnie nie było by w tym miejscu, nie było by tego bloga. 
Dziękuje wam za to, że jesteście. Że chcecie to czytać. Że po prostu tu zaglądacie raz na jakiś czas.

352.

"Problem to nie problem. Problem to twoje podejście do problemu."



 orkiszowe placki z kruszonką*, rozgniecionymi malinami i borówkami


* cynamonowa z mąki orkiszowej
inspiracja

Jeszcze przed wyjęciem wszystkich składników zastanawiałam się czy aby na pewno to dobry pomysł, czy to już nie przegięcie, no bo placki z kruszonką O.o Ale, powiem wam, że całkiem dobre :P


No to od dzisiaj, przez kolejne cztery dni, bawię się w hmm? Jak to nazwać. Haha, opiekunkę? NIee, w każdym bądź razie moje dwie przyjaciółki wyjechały dzisiaj na mazury pozostawiając mnie (samą) ze swoimi chłopakami, tak więc nie pozostaje mi nic innego jak wyciągać ich na dwór, żeby nie uschli z tej tęsknoty xd( to naprawdę było by możliwe) , trzecia przyjaciółka jest na obozie i się z nią mijam, ale za to, to z nią się zamieniam i jej pozostaje 6dni, a nie cztery, hahah, szczerze jej współczuje xd. Dobrze, że jest to moja stała paczka i nie jest tak, że widuje ich raz na kilka miesięcy, a praktycznie codziennie i się w sumie już do nich przyzwyczaiłam i są dobrymi kuplami.


A może tak pampuchy, kluchy na parze, czy jak to się tam zwie? Podane z sosem jagodowo-borówkowym i śmietaną <3


 Lub jeżeli wolicie (waniliowy) budyniowy ryż na mleku z rozgniecionymi malinami z dodatkiem cytryny i cynamonu

Słodycz malin i kwaskowatość cytryny <3


A teraz idę piec (znów) sernik :P

środa, 24 lipca 2013

351 + Jadłospis.


 razowa czosnkowa pizza* z jajkiem, kukurydzą, pomidorem, szynką i mozzarellą

*razowo-pszenna, dodałam granulowany czosnek

Wytrawne śniadania bywają u mnie rzadko, ale jak już są to (zazwyczaj) jest to jajecznica, ale nie tym razem, tym razem jest pizza, ale jajko musi być, nie ma innej opcji.

Idę odkopać walizkę.
Jeszcze tylko 4dni. To już? 




Wczoraj udało mi się uwiecznić (prawie) wszystko co zjadłam, a więc pokazuje wam jeszcze mój wczorajszy jadłospis.

I. Naleśniki z kokosowym twarożkiem, sosem jagodowym* i borówkami

II. czosnkowy wrap* z jajecznicą, szynką, sałatą, pomidorem i szczypiorkiem

*z domowej oriszowo-pszennej tortilli

III. Ziemniaczano-serowe knedle ze śliwkami i cynamonem podane ze śmietaną i cukrem trzcinowym(no i jeszcze większą ilością cynamonu)

IV. Miseczka kalafiora (brak zdjęcia)

V. 1/2 melona (brak zdjęcia)

VI. Sałatka ( brokuły, makaron, wędzony łosoś, kukurydza)

VII. Maca czosnkowa z sałatą, wędliną i pomidorem (brak zdjęcia)


Pomiędzy tym wpadł jakiś tam skrawek chlebka watykańskiego, po siostrze ciotecznej której wczoraj pilnowałam :P 

wtorek, 23 lipca 2013

350.

Naleśniki z kokosowym twarożkiem, sosem jagodowym* i borówkami

* w środku też

Jako, że wczoraj nie miałam kiedy ich usmażyć, bo wróciłam po ilu? Chyba 9godzinach do domu, padnięta, ale i szczęśliwa, z pustym portfelem :(, ale i szerszą szafą. :D A jedyne na co było mnie stać to placuszki z ricotty, cukinii i szpinaku polane obficie keczupem, zdjęcia niestety nie zdążyłam zrobić, bo chyba bym nawet tych 2min nie wytrzymała, gdybym czegoś nie zjadła :P

niedziela, 21 lipca 2013

349.

kawowo-kakaowa owsianka przełożona ricottową chmurką* i malinami**

* z ubitym białkiem
** na dnie i na wierzchu

A teraz wyruszam ze znajomymi podbić Warszawę. :D
(i opróżnić portfele :P)